
Stary rocznik trenerskiej szkoły: schematy, przyzwyczajenia i to, jak zawodnik nosi trudny tydzień. Spokojnie, bez podkręcania emocji.

Start Curitiba Open na mączce. Giovannini wraca do niedokończonego meczu z Bronzetti, Samson przywozi formę z Majorki, a 16-letnia Leme Da Silva gra z doświadczoną Papamichail.


Brunold i Altmaier wracają do Bazylei jako lucky loserzy. Szwajcar trafia na Borgesa, a Niemiec od razu dostaje rewanż za niedzielną porażkę z Cerundolo.


Osiemnastoletnia Tagger z jednoręcznym bekhendem staje naprzeciw Li, Stoiana po kwalifikacjach mierzy się z Siniakovą, a Krueger wraca do miejsca dawnego triumfu.


Bublik debiutuje w turnieju dopiero przeciw Khachanovowi, Basilashvili wraca do pary z Mannarino po kontuzji kolana, a Medvedev sprawdza nowy spokój Atmane.


Goffin gra w swoim ostatnim turnieju, Collignon wraca po urazie kolana, a Bergs po Szanghaju walczy jeszcze ze zmianą stref czasowych. Trzech Belgów i trzy próby domowej hali.


Wawrinka próbuje przedłużyć pożegnanie kosztem Cobolliego, Jacquet niesiony domowym kortem szuka kolejnej sensacji, a Herbert wolejem próbuje rozbroić Fritza.


Kukushkin gra kolejny mecz na pożegnanie przed własną publicznością, Rublev mierzy się z niewygodnym Mannarino, a Bellucci próbuje przenieść rozpęd z Chin na kort w Almaty.


Musetti po złamaniu palca, Arnaldi z obolałym barkiem, a obok nich Kouame i Balshaw, młodzi Francuzi, którzy chcą udowodnić, że korty kryte w Lyonie to ich miejsce.


Grabher znów musi zacząć szybciej niż zwykle, Geerlings wraca po kolejnej operacji kolana, a Lazaro Garcia płaci za trzygodzinny bój. Ćwierćfinały na mączce bez faworytek.


Podoroska po piętnastu miesiącach przerwy staje przed Badosą, a dwudziestoletnia Quevedo gra o pierwszy finał w karierze z doświadczoną, ale chwiejną Blinkovą.
