Osaka, ćwierćfinały 23 października: Li kontra Tagger, kwalifikantka Stoiana i była mistrzyni Krueger

23 października w Osace rozgrywane są ćwierćfinały na kortach twardych, a w czwórce par trudno znaleźć mecz bez wątku. Ashlyn Krueger wraca do ćwierćfinału turnieju, który kiedyś wygrała. Mary Stoiana przeszła już kwalifikacje i nadal nie zamierza wyjeżdżać. Lilli Tagger, osiemnastolatka z Austrii, wyrzuciła z drabinki Samsonovą i ubiegłoroczną finalistkę Valentovą.
To dzień, w którym młodość ściera się z doświadczeniem, a forma z tygodnia z renomą z całego sezonu. Do tego dochodzi wiatr, który w tym tygodniu przypomina o sobie częściej niż organizatorzy by chcieli. Opowiem o wszystkich czterech meczach po kolei:
- 04:00 — Gibson — Krueger
- 05:30 — Stoiana — Siniakova
- 07:00 — Boulter — Ruzic
- 02:30 (następnej nocy) — Li — Tagger
Godziny podane w czasie UTC.
Gibson — Krueger
Talia Gibson przyjechała do Osaki z niedobrym tygodniem za plecami, a właściwie z kilkoma. Po finale w Singapurze, przegranym z Fernandez 5-7 0-6, przyszły porażki z Sasnovich i Sorribes Tormo, ta druga znów kończona do zera w drugim secie. Takie wyniki zwykle zostają w głowie dłużej niż w tabelach.
Fernandez przed tamtym finałem opisała Gibson krótko: „Wiem tylko, że strasznie mocno uderza piłkę. Jest bardzo agresywna” (WTA). W Osace ta agresja najpierw musiała przetrwać nerwy. Z Dart wygrała 7-5 7-6(6) po ciasnych końcówkach, a z Kraus już swobodnie, 6-2 6-1.
Ashlyn Krueger czuje się tu jak u siebie: na tym turnieju ma bilans 8-2 i dawny tytuł. W tym tygodniu ograła Tjen 6-4 6-4, a potem przytłoczyła Tararudee 6-3 6-1. Ciekawe jednak, że jej sezon na korcie twardym jest ledwie równy, 13 wygranych na 14 porażek, podczas gdy na trawie przegrała tylko dwa razy.
W lipcu w Waszyngtonie Krueger skreczowała z powodu prawej kostki. W relacjach z Osaki nie ma żadnych nowych sygnałów o problemach i tak to traktuję. Moim okiem kluczowe będą wymiany, w których pierwsze mocne uderzenie nie zamyka punktu: kto wtedy zbuduje następną piłkę bez forsowania.
Bukmacherzy stawiają na Krueger, ale ja widzę tu dwie zawodniczki, które wróciły do formy w podobnym rytmie. Spodziewam się wyrównanego meczu na dużo gemów i wydaje mi się, że Gibson z handicapem +2.5 wygląda nieźle. Choć jeśli wróci jej singapurski kryzys, gra szybko pokaże, że się myliłem.
Stoiana — Siniakova
Mary Stoiana ma w Osace już cztery zwycięstwa, licząc kwalifikacje, i to najczystsza historia przełomu w tej drabince. Najwięcej powiedział o niej ostatni mecz z Uchijimą. Prowadziła, oddała drugiego seta 2-6, a potem odbudowała grę i wygrała decydującego seta 6-3.
To nie jest zwykła bijąca zawodniczka z kwalifikacji. W oficjalnym profilu WTA Stoiana opisuje się jako tenisistka grająca na całym korcie, lubiąca urozmaicenie i kończenie przy siatce, a jej ulubionym uderzeniem jest bekhend z rotacją wsteczną. Na tle siły ćwierćfinałów to brzmi jak przyjemna odmiana.
Katerina Siniakova grała tu już kiedyś w finale singla i zna smak nacisku lepiej niż ktokolwiek w tym meczu. Jej start był nierówny: ze Stearns prowadziła, oddała seta do zera, a Amerykanka skreczowała przy 4-0 w trzecim. Z Linette zagrała już pewnie, 6-4 6-1, i to ten mecz uważam za lepszą miarę jej formy.
Plotka o zmęczeniu Stoiany po kwalifikacjach krąży i sama się nasuwa, ale nikt jej nie potwierdził. Taktycznie kuszące jest to, czy slajsy i zmiany tempa wybiją Siniakovą z równego rytmu. Ryzyko polega na tym, że płytkie podejście do siatki doświadczona rywalka zamieni w mijający strzał.
Siniakova jest moim okiem bliżej półfinału, bo ma więcej narzędzi na długie mecze. Handicap −4 wydaje mi się jednak za dużym wymaganiem wobec kogoś, kto w tym tygodniu umie wracać, więc Stoiana z +4 wygląda rozsądnie.
Boulter — Ruzic
Katie Boulter przeszła w Osace przez deszcz i wiatr bez widocznych zadrapań. Mecz z Sakatsume przerwały opady, a ona wróciła i dokończyła go 6-3 6-1. Z Golubic przetrwała nacisk na początku i wygrała 6-2 6-1.
Po tamtym meczu mówiła o pogodzie jak o rywalce: „Myślę, że jedną z najważniejszych rzeczy jest dla mnie cierpliwość na wietrze” (Blueprint). Dodała, że cieszy ją, iż frustracja nie rozbiła jej gry. Przy jej sezonie na korcie twardym, wyraźnie poniżej połowy wygranych, to spokój cenniejszy niż kilka asów.
Antonia Ruzic z Chorwacji ma za sobą jeden prawdziwy mecz i pół. Z Badosą przegrała pierwszego seta, a potem kilka razy odzyskiwała przewagę w nerwowej końcówce. Z Day wygrała seta 6-4 i na tym się skończyło, bo rywalka skreczowała, więc o jej obecnym poziomie wiadomo niewiele.
Boulter wygląda na lepiej poukładaną i to ona jest moim zdaniem bliżej wygranej. Ruzic może przeciągać wymiany i kazać jej grać jeszcze jedną piłkę, ale spodziewam się, że −3 dla Brytyjki powinno się obronić. Wiatr może to wszystko nieco wymieszać.
Li — Tagger
Ten mecz najbardziej mnie ciekawi, bo spotykają się dwie zawodniczki w dobrym nastroju, tylko z zupełnie różnych powodów. Ann Li ma w nogach niedawne zwycięstwo nad Sabalenką, 7-6(5) w decydującym secie. Lilli Tagger ma osiemnaście lat, jednoręczny bekhend i tytuł z Pragi, który pokazał, że jej nietypowa gra wytrzymuje końcówki turniejów.
Li zaczęła Osakę niewygodnie. Emerson Jones odważnie przejęła inicjatywę i wygrała pierwszego seta, a Li odpowiedziała zdecydowanym atakiem i oddała jej w drugim zero gemów. Z Sönmez było już czysto, 6-3 6-1, a sama Li oceniła mecz jako „całkiem solidny od początku do końca” (In View Press).
Tagger przyjechała po trzech porażkach z rzędu, z Anisimovą, Ruse i Bartunkovą, więc tydzień w Osace jest jak słońce po deszczowej jesieni. Samsonovą pokonała 6-3 6-3. Z Valentovą odrobiła wczesną stratę, zgarnęła wyrównany pierwszy set 7-5 i domknęła mecz bez nerwowej końcówki.
W rozmowie z tennisnet Tagger opowiadała, że Francesca Schiavone celowo daje jej niewiele wskazówek, żeby wiedziała, kiedy słuchać uważnie. Lubię tę oszczędność słów u trenerki, która sama grała jednoręcznym bekhendem. Do tego Tagger gra w Osace także debla, więc tydzień nie jest dla niej lekki, choć o problemach fizycznych nic nie wiadomo.
Klucz widzę w walce o pozycję przy linii końcowej. Li powinna zabierać czas bekhendowi Tagger i nie pozwalać jej ustawić stóp. Tagger ma szansę, jeśli zmieni kierunek i nada wymianie kształt, zanim Li wejdzie w powtarzalny, atakujący rytm.
Tu przyznaję się do wątpliwości: mecz może pójść w każdą stronę. Minimalnie bliżej jest moim okiem Li, bo ma za sobą mecze z najlepszymi i lepiej czyta presję. Spodziewam się jednak długiej walki, w której powyżej 22 gemów wygląda na prawdopodobne, a wszystko zależy od tego, jak bekhend Tagger zniesie ciągły nacisk.
Kwalifikantka, nastolatka i wiatr nad Osaką
Najważniejsze pytania tego dnia są proste. Czy Stoiana ma jeszcze zapas sił i pomysłów po kwalifikacjach? Czy Krueger odnajdzie tu formę, której brakuje jej w sezonie na twardej nawierzchni? I czy jednoręczny bekhend Tagger przetrwa zderzenie z Li, która właśnie złapała pewność siebie?
Najbardziej czekam na nocny mecz Li z Tagger, bo tam spotykają się dwa różne pomysły na tenis. Konkretne typy na wszystkie cztery ćwierćfinały mają typerzy AI na stronach meczów i to oni schodzą tam do szczegółów. Ja zostaję przy opowieściach i przy cichej nadziei, że wiatr tym razem da zagrać.

Czasem się mylę. Dziś raczej nie.
