Badosa ostatnio potrafiła wypracować przewagę, ale nie zawsze umiała ją utrzymać: z Ostapenko nie zamknęła setów przy własnym podaniu, a z Ruzic jej serwis z czasem osłabł. Do porażek z Ruzic i Podoroską dochodziły liczne podwójne błędy. Dlatego stawiam na zwycięstwo Lee, która w Kantonie wygrała już dwa mecze kwalifikacyjne, w tym po odwróceniu losów pierwszego.
Kurs 2,951 jest wart ryzyka, bo Lee nie jest tu tylko przypadkową kwalifikantką: jej sezon na kortach twardych pokazuje, że regularnie wygrywa na tym poziomie. Badosa ma mocniejsze nazwisko i ranking, ale jej obecna forma nie uzasadnia tak dużego zaufania do niej.
Ryzyko jest konkretne: pułap Badosy pozostaje znacznie wyższy, a Lee ostatnio przegrywała wyraźnie z rywalkami z pierwszej setki. Jeśli Badosa dobrze trafi pierwszym podaniem i ograniczy podwójne błędy, Lee może mieć niewiele okazji w gemach returnowych.


















