Stawiam na Carol Young Suh Lee po kursie 2,951. Paula Badosa Gibert ma na twardych kortach bilans 12–11, a w Osace z Antonią Ruzic po wygraniu pierwszego seta straciła stabilność serwisu: popełniła siedem podwójnych błędów, a po drugim podaniu zdobyła tylko 17 z 42 punktów.
Problem z domykaniem przewagi wracał też w Pekinie, gdzie Badosa nie wykorzystała szansy na podanie na seta w żadnej z partii z Jeleną Ostapenko. W półfinale w São Paulo zanotowała osiem podwójnych błędów, a w dziewięciu z ostatnich dziesięciu meczów miała ich od pięciu do dwunastu.
Lee zdążyła już ograć się na kortach w Kantonie: odwróciła losy meczu kwalifikacyjnego z Jeline Vandromme, zdobywając 49 z 67 punktów po pierwszym podaniu, a potem wygrała 6:4, 6:2 z Eleną Pridankiną, nie tracąc serwisu. Jej bilans na otwartych kortach twardych w tym roku to 25–11; kurs ma sens także dlatego, że Badosa przechodzi zmianę w sztabie i nie ma ustalonego długoterminowego układu trenerskiego.
Największym zagrożeniem pozostaje przewaga Badosy w grze od pierwszej piłki i doświadczenie: gdy złapie rytm serwisu, może zdominować Lee, jak pokazała w zwycięskich meczach z Darią Kasatkiną w US Open i Pekinie.




















