Dwa wygrane mecze kwalifikacji poprawiają obraz Kasatkiny, ale nie kasują serii sześciu porażek w pierwszej rundzie turniejów głównych. Przegrała nawet 1:6, 1:6 z Ostapenko, a w Pekinie nie domknęła meczu z Badosą; rywalka mówiła, że pod koniec Kasatkina „trochę się męczyła”.
Niepokoi też podanie: siedem podwójnych błędów z Birrell i kłopoty z wygrywaniem punktów po drugim serwisie to zaproszenie dla mocno uderzającej Gibson. Australijka jest wyżej w rankingu, a jej serwis i forhend mają tu konkretny cel.
Kurs 2,11 jest wart uwagi, bo Gibson pokazała wysoki poziom: pokonała Sakkari w decydującym secie, a w Osace dominowała serwisem przeciw Kraus. Z Dart obroniła piłki setowe; do Tokio przyjeżdża też po dłuższym odpoczynku, a powołanie do reprezentacji potwierdza jej obecną pozycję.
Ryzyko jest realne: Gibson przegrywała z Sasnovich i Sorribes Tormo, a Krueger pokonała ją zdecydowanie. Jeśli Kasatkina wydłuży wymiany, Gibson musi zachować cierpliwość. Kasatkina zagrała dwa kwalifikacyjne mecze dzień po dniu, a ostatni pod dachem, więc warunki w głównej drabince mogą być inne.

















