Tararudee – Krueger: rewanż rozstrzygnie dyscyplina po pierwszym ataku
Lanlana Tararudee (53. WTA) i Ashlyn Krueger (55. WTA) zagrają 21 października o 4:30 czasu polskiego o ćwierćfinał turnieju WTA w Osace. To szybki rewanż za Wuhan, gdzie Krueger odwróciła spotkanie po mocnym początku rywalki. Obie dobrze rozpoczęły występ na japońskich kortach twardych.
Tararudee: podanie daje przewagę, trzeba ją jeszcze utrzymać
W pierwszej rundzie Tararudee pokonała Kaitlin Quevedo, a najważniejszym elementem jej występu był skuteczny serwis. Podanie pozwalało od razu przejmować inicjatywę i zdobywać łatwiejsze punkty, zamiast każdorazowo budować przewagę w wymianie.
W Wuhan Tararudee wykorzystała szansę jako szczęśliwa przegrana z kwalifikacji i pokonała Diane Parry. Przeciwko Krueger rozegrała przekonującego pierwszego seta, lecz później wyraźnie straciła skuteczność.
Seul dostarczył przeciwwagi dla tego obrazu. Z Moyuką Uchijimą Tararudee wygrała decydującego seta po przegranym tie-breaku drugiej partii, a przeciwko Sohyun Park przejęła kontrolę po trudnym otwarciu. Potrafi więc uporządkować grę w trakcie spotkania.
Nie jest to jednak seria występów na równym poziomie: w Seulu zatrzymała ją Maya Joint, a w Pekinie Camila Osorio. Także porażka z Lindą Noskovą w US Open przyniosła konkurencyjnego pierwszego seta, zanim rywalka narzuciła swoje warunki. W Osace liczy się przede wszystkim ciągłość dobrej gry.
Krueger: stworzyć okazję to dopiero połowa pracy
Krueger rozpoczęła turniej od zwycięstwa nad Janice Tjen, nie oddając własnego podania. Nie musiała stale odrabiać strat, a do rozstrzygnięcia meczu wystarczyły jej nieliczne okazje przy serwisie rywalki. To wartościowy sygnał bieżącej dyscypliny.
W Wuhan najpierw zdecydowanie pokonała Zhang Shuai, a następnie skutecznie zareagowała na mocne otwarcie Tararudee. Potrafiła odzyskać kontrolę i zachować ją do końca. Ten występ pokazuje zdolność do korekty, ale nie dowodzi znalezienia uniwersalnej recepty na najbliższą przeciwniczkę.
Późniejszy mecz z Igą Świątek ujawnił inny problem: Krueger stwarzała zagrożenie, lecz obiecujące sytuacje niweczyła własnymi błędami. Wykończenie akcji pozostaje równie ważne jak siła pierwszego uderzenia. Za sam zamiar punktów nie przyznają.
Krueger wraca do Osaki jako była mistrzyni turnieju, więc zna miejsce i jego otoczenie. Niedawny finał debla US Open z Robin Montgomery pokazał jej możliwości w ofensywie i przy siatce. Nie należy jednak traktować sukcesu w parze jako potwierdzenia równie stabilnej formy singlowej.
Po mocnym początku trzeba wygrać także następną piłkę
Najświeższym bezpośrednim punktem odniesienia jest spotkanie w Wuhan z 14 października, wygrane przez Krueger po odwróceniu przebiegu meczu. Tararudee udowodniła wtedy, że potrafi narzucić jej swoje warunki. Rewanż po tygodniu nie musi jednak powtórzyć tamtego scenariusza.
Na otwartych kortach twardych nie będzie to prosty pojedynek atakującej z zawodniczką ograniczoną do obrony. Podanie Tararudee również może ustawiać wymiany i odbierać Krueger możliwość agresywnego returnu. Szczególne znaczenie będzie miało utrzymanie jakości gry po drugim serwisie.
W wymianach Tararudee powinna szukać głębokości i zmuszać Krueger do ponawiania ataku. To zadanie jak z ćwiczenia na treningu: po mocnym uderzeniu trzeba poprawnie zagrać jeszcze jedną piłkę. Krueger potrzebuje natomiast cierpliwości, by nie zamieniać korzystnej pozycji w próbę zbyt ryzykownego zakończenia.
Obie zakończyły pierwszą rundę 19 października bez decydującego seta, więc miały dzień przerwy. Nie ma podstaw, by przypisywać którejś przewagę kondycyjną. Ich niedawne powroty do gry po słabszych fragmentach mówią więcej o reakcji na trudności niż o wytrzymałości w tym konkretnym meczu.
Żadna z zawodniczek nie zgłaszała ostatnio urazu. Wycofanie Krueger z debla wynikało z kontuzji dolnej części pleców jej partnerki Caty McNally, nie z problemu samej Krueger. Żadna z uczestniczek tego singla nie ma już zobowiązań w opublikowanej drabince debla w Osace.

Doczytane do końca — stoicie w szeregu.












