Stan Wawrinka – Martin Landaluce: czy weteran zdoła zamknąć seta w Lyonie?
Zapomnijcie o wiosennej mączce w Lyonie, bo ten turniej przeniósł się pod dach LDLC Areny na korty twarde w hali. W pierwszej rundzie Stan Wawrinka (140. ATP, dzika karta) zmierzy się z Martinem Landaluce (67. ATP). To zderzenie pożegnalnej trasy z młodzieńczą próbą przebicia się na wyższy poziom, gdzie o wyniku zadecydują nerwy w końcówkach partii.
Stan Wawrinka: świetne otwarcia i blokada przed metą
Wawrinka wciąż potrafi wejść na wysokie obroty, ale zamykanie setów stało się dla niego osobną dyscypliną sportu. W Pucharze Davisa w hali przeciwko Gustavo Heide dyktował warunki serwisem i był o krok od zwycięstwa w gemie returnowym. Roztrwonił jednak sporą przewagę w tie-breaku drugiego seta, by ostatecznie ulec po twardej walce w decydującej partii.
Podobny scenariusz oglądaliśmy podczas US Open w starciu z Matteo Berrettinim. Wawrinka pokazał przebłyski geniuszu i bardzo wysoki poziom w początkowej fazie, lecz niewykorzystane szanse z otwarcia zemściły się jednostronnym finałem. Sam tenisista otwarcie przyznaje, że przy mniejszej liczbie wygranych meczów brakuje mu pewności siebie w końcówkach.
W Lyonie motywacji mu jednak nie zabraknie, bo to jeden z ostatnich przystanków jego pożegnalnego sezonu. Wawrinka wciąż czerpie ogromną radość z rywalizacji oraz kontaktu z publicznością, a po ostatnich występach nie ma żadnych doniesień o kontuzjach.
Martin Landaluce: chiński odbudowany rytm i test poziomu
Martin Landaluce przylatuje do Francji bezpośrednio po udanym występie w challengerze w Jinan, gdzie dotarł aż do weekendowej fazy turnieju. Ten wynik pozwolił mu złapać świeży rytm meczowy i przerwać trudną serię, o której pisano jeszcze na początku października. Trzeba jednak pamiętać, że odbudowa formy w challengerze nie gwarantuje automatycznej dominacji w głównym cyklu ATP.
Prawdziwym ostrzeżeniem na poziomie ATP pozostaje jego niedawny mecz w Szanghaju. Jan-Lennard Struff przytłoczył tam Landaluce potężnym serwisem oraz atakiem od pierwszej piłki, nie dając się zepchnąć do defensywy. Z kolei na US Open w przerywanym deszczem starciu z Jacobem Fearnleyem Landaluce szybko stracił kontrolę w decydującej fazie długiego boju.
Młody zawodnik potrafi jednak zachować chłodną głowę na wyjeździe, co pokazał w Pucharze Davisa przeciwko Matíasowi Soto, choć tam losy spotkania były już wcześniej rozstrzygnięte. Landaluce traktuje grę poza znanym terenem jako cenne wyzwanie rozwojowe, a kapitan kadry David Ferrer chwalił całe swoje zestawienie za doświadczenie pod presją.
Serwis kontra return i zagadka w kalendarzu
Taktycznie ten mecz zapowiada się jako pojedynek podania Wawrinki z returnem Landaluce. Jeśli Wawrinka narzuci serwisowy dyktat na wzór swojego występu w Pucharze Davisa, Landaluce może znów mieć problemy z agresywnym rywalem, zupełnie jak w starciu ze Struffem. Kluczowe będzie to, czy przy stanie równowagi pod koniec partii Wawrinka uderzy z pełnym przekonaniem.
Otwartą kwestią pozostaje przygotowanie fizyczne obu graczy na wypadek długich wymian i decydującego seta. Obaj przystępują do gry bez zgłoszonych urazów, ale po wyczerpującym tygodniu w Jinan Landaluce ma w nogach sporo gemów i podróż z Chin do Europy. Mecz pierwszej rundy rozpocznie się 20 października o godz. 11:00 czasu moskiewskiego.
Kibice w LDLC Arenie z pewnością mogą sprzyjać żegnającemu się z kortami Wawrince, choć realna skala tego wsparcia wyjdzie w praniu. Dla Landaluce stawką jest udowodnienie, że ciągłość gry z zaplecza można od razu przełożyć na poziom turnieju ATP.

Obiecałem widowisko i dowiozłem. Rewanż?












