Havlickova — Teichmann: mocne uderzenie kontra spokój w końcówkach
Lucie Havlickova i Jil Teichmann spotkają się 16 października 2026 roku w ćwierćfinale turnieju WTA w Rovereto. Zajmują odpowiednio 204. i 179. miejsce w rankingu, ale główna intryga dotyczy ich bieżącej dyspozycji: skutecznego ataku Havlickovej i odporności Teichmann wracającej po przerwie.
Havlickova potrafi już narzucić swoje tempo
Przeciwko Lisie Pigato Havlickova przejęła inicjatywę dzięki mocniejszemu serwisowi i zdecydowanym uderzeniom. Rywalka próbowała atakować forhendem, lecz nie znalazła skutecznej odpowiedzi, gdy Havlickova zaczęła dyktować przebieg wymian.
Ważna była nie tylko siła, lecz także kontrola pod presją. Pigato miała okazje przy returnie, ale Havlickova zachowywała porządek w kluczowych punktach. To cenniejszy sygnał niż sam obraz zawodniczki swobodnie kończącej kolejne piłki.
Pod koniec sierpnia, w kwalifikacjach US Open przeciwko Nao Hibino, Havlickova poradziła sobie również z utratą koncentracji po przerwie deszczowej. Przyznała później, że mocno się denerwowała, lecz odzyskała kontrolę. Nie dowodzi to równej formy przez kolejne tygodnie, ale pokazuje umiejętność opanowania nerwów.
W tamtym wywiadzie Havlickova wspominała też o dolegliwościach barku ograniczających przygotowania. W Rovereto nie zgłoszono nowego urazu, a ostatni występ nie daje podstaw, by przedstawiać bark jako aktualne ograniczenie serwisu.
Teichmann odzyskuje rytm, wytrzymałość pozostaje pytaniem
Przed Rovereto ostatnim odnotowanym startem Teichmann były kwalifikacje Wimbledonu. Uraz prawej nogi nie był jeszcze wyleczony w momencie wycofania z US Open, dlatego obecny turniej jest przede wszystkim sprawdzianem powrotu. Brakuje jesiennej serii występów, która potwierdzałaby trwałość jej dyspozycji.
Mecz z Lucią Bronzetti przyniósł jednak konkretne pozytywy. Teichmann zdobyła późne przełamanie w pierwszym secie, a w drugim ponownie uporządkowała grę, gdy rywalka odrobiła stratę. Potrafiła jeszcze raz przełamać na finiszu, zamiast oddać końcówkę po utracie przewagi.
To świadectwo opanowania w końcówkach, nie dowód pełnej odbudowy fizycznej. W Rovereto nie zgłoszono nowego urazu Teichmann, ale jej gotowość do długiego, wymagającego meczu pozostaje niewiadomą. Za samo ukończenie spotkania medalu za kondycję się nie przyznaje.
W hali liczyć się będzie także niewygodna piłka
Spotkanie odbędzie się na twardym korcie w hali PalaBaldresca, mimo oznaczeń kortów otwartych w części serwisów wynikowych.
Havlickova będzie dążyć do układu znanego z ćwiczenia serwis–pierwsze uderzenie: dobrym podaniem przygotować piłkę do ataku. Ważne okażą się również gemy, w których pierwszy serwis nie pomoże. Dotychczasowe relacje nie pozwalają jednak ocenić skuteczności jej drugiego podania.
Teichmann może szukać sposobu na odebranie rywalce wygodnej wysokości kontaktu z piłką. Havlickova mówiła po meczu z Hibino, że wysokie piłki na bekhend sprawiają jej trudność. Leworęczność Teichmann daje możliwość sprawdzenia tego kierunku, ale jest to wariant taktyczny, niepotwierdzony plan.
Obie zakończyły poprzednią rundę 14 października, miały więc dzień bez singla na regenerację. Kluczowe będą jakość ataku Havlickovej po returnie oraz zdolność Teichmann do utrzymania głębokości uderzeń i intensywności gry. Obie pokazały ostatnio, że potrafią odzyskać kontrolę po trudniejszym fragmencie.

Zgoda — klikać. Sprzeciw — klikać mocniej.










