Rune odzyskuje swój tenis, Vacherot szuka ciągłości. Próba dyscypliny w Bazylei
Holger Rune i Valentin Vacherot zagrają 30 października o półfinał turnieju ATP w Bazylei. Rune, obecnie 195. w rankingu, odbudowuje poziom po długiej przerwie, a zajmujący 31. miejsce Vacherot próbuje ustabilizować grę. Obaj pokazali tu odporność pod presją, ale żaden nie przechodzi przez turniej bez zachwiań.
Rune znów rozpoznaje własną grę
Jeszcze przed Bazyleą Rune potrafił narzucić ofensywny tenis, lecz nie utrzymywał go przez cały mecz. W Szanghaju mocno rozpoczął spotkanie z Danielem Altmaierem, a o porażce przesądziła strata podania pod koniec decydującego seta. Jak przy koszu treningowym: kilka świetnych piłek nie zastępuje dobrze wykonanej serii.
Przeciwko Quentinowi Halysowi Rune musiał przede wszystkim cierpliwie pilnować własnego serwisu. W rozstrzygającym tie-breaku roztrwonił wyraźną przewagę, ale po podwójnym błędzie rywala wykorzystał szansę i zamknął mecz pewnym półwolejem. Ważniejsza od samego awansu była reakcja na utratę kontroli.
Spotkanie z Hubertem Hurkaczem przyniosło mocniejszy sygnał poprawy. Po przegranym pierwszym secie Rune odważniej zaatakował returnem i przejął inicjatywę na początku kolejnej partii. W końcówce nie wykorzystał pierwszej okazji do zwycięstwa, później obronił meczbola i ostatecznie wygrał.
Po tym występie Rune przyznał, że po raz pierwszy od powrotu poczuł się sobą na korcie. Widać wyraźny postęp w aktywności na returnie i rozgrywaniu punktów pod presją. Nadal brakuje jednak dowodu, że ten poziom potrafi powtarzać bez kosztownych przestojów.
W tle pozostaje powrót po operacji ścięgna Achillesa i długiej rehabilitacji. Przed turniejem w Brukseli przygotowania zakłócił też problem z plecami, choć wyniki badań były uspokajające. Relacje z Bazylei nie wskazują na nowy uraz, ale pełna odbudowa wydolności i sprawności ruchowej pozostaje niewiadomą.
Vacherot walczy skuteczniej, niż kontroluje
Vacherot wyjeżdżał z Tokio z przekonaniem, że praca fizyczna i kolejne dobre występy dały mu solidną podstawę. Po spotkaniu z Jiřím Lehečką wskazywał jednak konkretny brak: zawiodły serwis i return. Przyzwoita gra z głębi kortu nie wystarczyła, gdy jego najważniejsze uderzenia otwierające punkt działały słabiej.
W Szanghaju Tommy Paul regularnie wprowadzał return do gry, wydłużał wymiany i sprawdzał forhend Vacherota. Ataki nie przynosiły oczekiwanych efektów, a frustracja rosła. Vacherot przyznał również, że tego dnia nie czuł się najlepiej fizycznie, lecz nie ma potwierdzenia trwającego problemu zdrowotnego.
W Lyonie Vacherot wyraźnie przeważał nad Luką Van Assche’em w pierwszym secie, ale nie utrzymał kontroli i przegrał. Za sam pierwszy set pochwały nie będzie. To kolejny przykład różnicy między osiągnięciem dobrego poziomu a zachowaniem go do końca.
Bazylea przyniosła lepsze reakcje na kryzysy. Przeciwko Mariano Navone Vacherot odrobił duże straty w drugim secie, a następnie rozstrzygnął go w tie-breaku. Z Rafaelem Jódarem odpowiedział od razu na przełamanie w decydującej partii i odwrócił niekorzystną końcówkę ostatniego tie-breaka.
Jódar pokazał jednak, że drugi serwis Vacherota można mocno naciskać. Vacherot potrafił przetrwać także dłuższe wymiany, więc sprowadzanie jego gry wyłącznie do potężnego podania byłoby błędem. Wciąż musi jednak zbyt często ratować sytuację, którą wcześniej sam sobie skomplikował.
W najnowszych relacjach z Bazylei nie zgłoszono urazu Vacherota. Jego deklarowane cele na końcówkę sezonu to tytuł i rozstawienie w Australian Open. Ćwierćfinał daje możliwość zbliżenia się do tych celów, ale po czwartkowym maratonie z Jódarem zostawia niewiele czasu na regenerację.
Return sprawdzi podanie, regeneracja sprawdzi nogi
Mecz odbędzie się na twardym korcie w hali. Najważniejsze starcie zapowiada się między coraz aktywniejszym returnem Rune a ochroną podania Vacherota. Rune ma powody, by szukać nacisku na drugi serwis, zamiast pozwalać rywalowi od razu ustawiać wymianę.
Samo odebranie podania nie zapewni jednak Rune przewagi. Vacherot pokazał przeciwko Jódarowi, że potrafi utrzymać się w wymianie i przetrwać okres naporu. Z kolei występ Paula w Szanghaju sugeruje, że zmuszanie Vacherota do ruchu i ponawiania ataku może odbierać mu dokładność.
Dłuższe wymiany byłyby sprawdzianem dla obu stron: tolerancji forhendowej Vacherota oraz zdolności Rune do powtarzania intensywnych wysiłków po rehabilitacji. Nie ma podstaw, by z góry przyznać któremukolwiek przewagę fizyczną.
Rune ma dzień na regenerację między poprzednią rundą a ćwierćfinałem, podczas gdy Vacherot wraca na kort dzień po meczu z Jódarem. To korzystniejszy układ odpoczynku dla Rune, nie dowód lepszej świeżości. Jego własne spotkania również były długie i obciążające.
O przebiegu ćwierćfinału mogą zdecydować gemy, w których pierwszy serwis przestanie pomagać. Obaj potrafili już w Bazylei wyjść z trudnych końcówek, ale obaj sami wpuszczali rywali z powrotem do meczu. Kluczowe będzie nie tylko opanowanie po stracie przewagi, lecz także dyscyplina, która pozwoli tej straty uniknąć.

Trening skończony. Zbiórka przy przycisku.











