Mérida – Blockx: mocny początek nie wystarczy
Daniel Mérida Aguilar, 42. w rankingu ATP, i Alexander Blockx, zajmujący 27. miejsce, spotkają się 2 listopada w pierwszej rundzie Rolex Paris Masters. Obaj ostatnio wypuszczali korzystne sytuacje, ale do hali w Paryżu przyjeżdżają z innym obciążeniem: Mérida po występie w Wiedniu, Blockx po przerwie spowodowanej urazem kostki.
Mérida potrafi przejąć inicjatywę. Musi jeszcze ją utrzymać
Mecz z Daniiłem Miedwiediewem 28 października pokazał, że Mérida potrafi narzucić wymagającemu rywalowi swoje warunki. Szybko naciskał w gemach returnowych, wypracował przewagę i podawał na pierwszego seta. Nie zamknął go jednak ani wtedy, ani po uzyskaniu kolejnej dobrej pozycji w tie-breaku.
Po stracie tej partii spadła skuteczność jego serwisu, a rozczarowanie odbiło się na dalszej grze. Mérida nadal wypracowywał okazje przy podaniu Miedwiediewa, lecz ich nie wykorzystywał. Problemem nie był więc sam poziom tenisa, tylko domykanie przewagi i jakość gry po niewykorzystanej szansie.
Podobny zwrot nastąpił wcześniej w Szanghaju przeciwko Boticowi van de Zandschulpowi: po bardzo mocnym początku Mérida coraz częściej musiał odzyskiwać inicjatywę. Sam przyznawał, że ograniczenie azjatyckich startów na rzecz odpoczynku i czasu z rodziną utrudniło mu późniejszą adaptację do warunków.
Nie oznacza to jednak, że Mérida nie umie odwracać trudnych spotkań. We wrześniowym meczu Pucharu Davisa z Alejandro Tabilo opanował nerwy, wykorzystał słabszy fragment rywala i wygrał mimo nieprzychylnej publiczności. David Ferrer chwalił później jego waleczność oraz kondycję w końcówce.
W najnowszych relacjach nie zgłaszano urazu Méridy, a wczesne pożegnanie z Wiedniem zostawiło mu czas na regenerację. Dodatkowym celem pozostaje poprawa rankingu z myślą o rozstawieniu w Australian Open. Ogłoszona 26 października kadra Hiszpanii na Puchar Davisa go nie objęła.
Serwis Blockxa jest groźny, kostka pozostaje niewiadomą
Blockx także ma za sobą mecze, w których wynik nie oddawał wszystkich wypracowanych możliwości. W Tokio nie wykorzystał piłek setowych przeciwko Valentinowi Vacherotowi, a w Szanghaju miał piłki meczowe w drugim secie spotkania z Quentinem Halysem. Po przegranym tie-breaku oddał rywalowi inicjatywę w decydującej partii.
Przeciwko Halysowi szczególnie niebezpieczny był serwis Blockxa. Nie wystarczył jednak do zakończenia meczu, kiedy okazja była najbliżej. Samo prowadzenie nie wystarcza do wygrania meczu.
Wrześniowy występ przeciwko Francisco Cerúndolo w US Open daje pełniejszy obraz jego możliwości. Blockx wytrzymywał wtedy wymagające wymiany z głębi kortu i zdobywał przełamania w końcówkach setów. Potrafi więc zachować cierpliwość pod presją, choć podczas azjatyckich startów brakowało podobnej skuteczności.
Najważniejsza pozostaje sprawność kostki. Blockx wycofał się z Brukseli 20 października po urazie na treningu z Zizou Bergsem; badania wykazały naciągnięcie więzadła. Opisywał ból przy poruszaniu się oraz trudności z obciążaniem nogi i odbiciem.
Obecność w paryskiej drabince nie potwierdza jeszcze pełnej sprawności. Ostatnim odnotowanym występem singlowym Blockxa pozostaje Szanghaj, więc brakuje świeżego sprawdzianu meczowego po urazie. Dobre treningi sprzed kontuzji nie rozstrzygają, jak kostka zniesie hamowanie, zmianę kierunku i dłuższy wysiłek.
Szybszy kort sprawdzi return, ruch i porządek po straconej szansie
Według przedturniejowej wypowiedzi Cédrica Pioline’a tegoroczna nawierzchnia w Paryżu jest wyraźnie szybsza. Turniej przechodzi również na piłki Dunlop, więc nie należy automatycznie przenosić wniosków z poprzednich edycji. Dokładny wpływ tych zmian pokaże dopiero gra.
Takie warunki mogą zwiększyć znaczenie serwisu Blockxa i pierwszego returnu Méridy. Mérida potrzebuje wprowadzać piłkę do wymiany, zamiast pozwalać rywalowi seryjnie wygrywać krótkie gemy. Sam również deklaruje komfort na szybszych kortach i nastawienie na atak, co potwierdził początkiem meczu z Miedwiediewem.
Przy serwisie Méridy ważne będzie utrzymanie jakości także wtedy, gdy pierwsze podanie nie trafi w kort. To próba powtarzalności jak przy serii z kosza treningowego: dobry pierwszy ruch nie zwalnia z wykonania następnego. Po stronie Blockxa kluczowe będzie dojście do piłki i odzyskanie pozycji bez oszczędzania nogi.
Brakuje potwierdzonego bilansu bezpośrednich spotkań, który pozwalałby oprzeć ocenę na wcześniejszym starciu tej pary. Najwięcej powiedzą zatem bieżące reakcje: ruch Blockxa oraz gem po rozczarowaniu u obu zawodników. Niewykorzystany break point czy stracona przewaga nie mogą od razu obniżać jakości kolejnego podania.

Przeczytane — zameldować kliknięciem.











