Przy niemal równych rankingach 117 i 120 total 21,5 wygląda nisko. Prozorova miała decydujący set w każdym z ostatnich dziesięciu meczów i wszystkie przekroczyły tę linię; w Guangzhou wygrała 6:4, 3:6, 6:3 i 6:3, 5:7, 6:3.
Do tego dochodzą trzy godziny i pięćdziesiąt minut z Kamillą Rakhimovą w Ningbo, długie mecze z Mayar Sherif, w Suzhou oraz singapurskie boje z Alexandrą Ealą i Xinyu Wang. Prozorova potrafi zacząć nierówno, a potem wrócić do meczu agresywnym forhendem; jej podanie też nie jest łatwym celem, więc sety 7:5 lub 7:6 są realnym scenariuszem.
Dart krótko wygrywała głównie z dużo słabszymi rywalkami. Z zawodniczkami z poziomu touru — jak Talia Gibson czy Iva Jovic — jej mecze się wydłużały, bo tworzyła okazje, ale nie utrzymywała kontroli. Przy niemal identycznych bilansach na twardej nawierzchni w 2026 roku nie widać tu wyraźnej dysproporcji. Over 21,5 po 1,738 jest dla mnie lepszym wyborem niż rynek zwyciężczyni: kursy są wyrównane, a handicap gemowy niewiele wnosi.
Ryzyko to zmęczenie Prozorovej: około czterech godzin gry w dwa dni, po wcześniejszym maratonie w Ningbo. Dart zamknęła ostatnie kwalifikacje w 58 minut, więc płaska porażka Rosjanki w dwóch umiarkowanych setach może zepchnąć wynik poniżej linii. Na razie jej ciężkie mecze kończyły się jednak dłużej, nie szybciej.















