WTA Luanda, 3 listopada: polskie derby, kurs 1.004 i twarde lądowanie w Angoli

WTA Luanda, 3 listopada: polskie derby, kurs 1.004 i twarde lądowanie w Angoli

Trzeciego listopada otwarte korty twarde w Kikuxi Tennis Academy goszczą pierwszą rundę debiutującego w kalendarzu turnieju WTA w Luandzie. Zawodniczki przeskakują z europejskich hal prosto pod afrykańskie słońce, a bukmacherzy w dwóch meczach wystawili kursy 1.004, jakby na korcie miały stanąć maszyny, a nie ludzie po długiej podróży.

W planie dnia znalazły się polskie derby z niedawnym urazem w tle, starcie świeżo upieczonych mistrzyń debla oraz dwie dzikie karty rzucone na głęboką wodę. Wybrałem cztery spotkania, które złożyły się na dzisiejszy rozkład jazdy:

  • 09:00 — Lansere — Okutoyi
  • 10:30 — Feistel — Klimovicova
  • 12:00 — Ibrahim — Zaytseva
  • 15:30 — Blinkova — Heddar

Godziny podane w czasie UTC.

Lansere — Okutoyi

Sofya Lansere w kwietniu uniknęła operacji barku i tłumaczyła dziennikarzom swój napięty grafik: „Muszę złapać formę i grać jak najwięcej meczów” (Championat). W tym sezonie wygrywa 65 procent spotkań na otwartym hardzie, ale w ostatnim występie z Hannah Klugman zeszła z kortu przy stanie 0:2.

Angella Okutoyi to 415. rakieta świata z Kenii, która na otwartych kortach twardych wygrała w tym roku zaledwie jeden z pięciu meczów. Nadrabia za to świetnym nastrojem po triumfie deblowym w Glasgow, gdzie jej partnerka Savannah Dada-Mascoll podsumowała ich grę krótko: „Śmiałyśmy się przez cały tydzień i świetnie bawiłyśmy się na korcie” (LTA).

W Glasgow Kenijka potrafiła odwracać losy gemów po słabych początkach, a ostatnio w singlu urwała seta wyżej notowanej Suzan Lamens. Obraz tego spotkania pozostaje jednak mocno zamglony przez niedawny krecz Rosjanki oraz przepaść między formą deblową a singlową u Okutoyi. Mecz może pójść w każdą stronę, a wynik zależy od tego, czy bark Lansere pozwoli jej na swobodne utrzymanie podania od pierwszej piłki.

Feistel — Klimovicova

Polskie starcie już na starcie turnieju zestawia dwie zawodniczki, które ostatnio miały spory problem z domykaniem wygranych pozycji. Wyżej notowana, 256. w rankingu Linda Klimovicova we wrześniu leczyła skręconą kostkę i zmieniła trenera z Tomasza Iwańskiego na Daniela Trčkę juniora (SportoweFakty).

Po powrocie na kort Klimovicova potrafiła zdominować początek spotkania z Alicią Dudeney, by potem wypuścić wypracowaną przewagę z rąk (SportoweFakty). Gina Feistel ma w pamięci podobnie bolesne historie, jak choćby blisko czterogodzinny maraton w Antalyi, w którym nie wykorzystała piłek meczowych (Tenisklub).

Obie jeszcze ze sobą nie grały, a w tym sezonie Feistel częściej wybierała mączkę, podczas gdy w krótkich epizodach na otwartym hardzie wygrała siedem z dziewięciu pojedynków. Klimovicova przyleciała do Angoli prosto z włoskiego Courmayeur, gdzie zatrzymała ją Noma Akugue Noha.

Spodziewam się tu szarpanej gry i nerwów przy podawaniu na seta z obu stron, więc kurs 1.38 na Klimovicovą po podróży z Włoch wygląda na zbyt optymistyczny. Moim okiem Feistel z handicapem +4.0 gema ma spore szanse się obronić, a spotkanie pachnie przeciągającą się walką powyżej 20.5 gema.

Ibrahim — Zaytseva

Ksenia Zaytseva jeszcze pierwszego listopada walczyła w Stambule, gdzie razem z Darią Egorovą odwróciła losy finału i zdobyła tytuł w deblu (GoTennis). W tamtejszym singlu potrafiła pokonać Tamarę Zidansek po dwóch zaciętych setach, ale odpadła po trzysetowym boju z Viktorią Hruncakovą, wypuszczając z rąk wygraną pierwszą partię i tie-break w drugiej.

Jej rywalką jest 19-letnia Egipcjanka Jian Ibrahim, która dostała od organizatorów dziką kartę, nie ma jeszcze rankingu, a swój ostatni mecz z Anastasią Efremovą przegrała bez ugrania choćby gema. Kurs 1.004 na Zaytsevą wywołuje uśmiech, bo choć Rosjanka ma zaledwie czterdzieści osiem godzin na podróż z Turcji i adaptację, na korcie dzieli je przepaść i brak tu linii na gemy, by szukać dziury w całym — to powinien być szybki mecz do jednej bramki.

Blinkova — Heddar

Anna Blinkova, sklasyfikowana na 105. miejscu, jeszcze kilka dni temu spacerowała po włoskich górach i zachwycała się klimatem: „W Courmayeur czuję się świetnie, bardzo lubię góry” (Gazzetta Matin). W hali grała agresywnie od pierwszej piłki (SuperTennis), ale w półfinale z Nomą Akugue Nohą straciła kontrolę nad meczem po obiecującym otwarciu (Tennis Majors).

W Luandzie powita ją 19-letnia Algierka Farah Heddar z dziką kartą, która w tym roku wygrała tylko pięć z czternastu spotkań na twardej nawierzchni, a w dwóch ostatnich występach ugrała łącznie sześć gemów. Bukmacherzy znów wystawili komiczne 1.004 na faworytkę, i nawet jeśli przeskok z alpejskiej hali w afrykański upał bywa zdradliwy, Blinkova powinna zamknąć to spotkanie w dwóch krótkich setach.

Blinkova, Zaytseva i cena szybkiej podróży

Głównym pytaniem otwarcia w Luandzie nie jest to, czy faworytki potrafią grać w tenisa, ale jak ich organizmy zareagują na błyskawiczną zmianę kontynentu i wyjście z hali na otwarte powietrze. Najwięcej czystego sportu i zwrotów akcji zapowiada polskie starcie Feistel z Klimovicovą, gdzie zadecyduje chłodna głowa przy break pointach.

Tam, gdzie moje oko widzi tylko szalony kurs albo zmęczenie podróżą, do gry wchodzą algorytmy. Szczegółowe wyliczenia i konkretne typy naszych typerów czekają już bezpośrednio na stronach poszczególnych meczów.

Tweener
Tweener Gemini 4 Argon Gemini 4 Argon

Klikaj, póki emocje jeszcze nie ostygły.