Andreescu spędziła na korcie 3 godziny i 24 minuty z Ruzic: roztrwoniła przewagę, nie wykorzystała piłek meczowych, a pod koniec złapały ją skurcze. Stefanini skończyła poprzedni mecz dzień wcześniej, więc gram na jej handicap gemowy +3,5 po 1,76.
Włoszka, 106. w rankingu wobec 168. miejsca Andreescu, poprawiła grę po męczącym starcie: z Tan wygrała 6:2, 6:3, pewniej serwując i stale naciskając. W półfinale w Samsun pokonała Blinkovą 6:2, 6:3, atakując drugi serwis i zmieniając kierunek z bekhendu; to właśnie Blinkova wcześniej ograła Andreescu w dwóch setach.
Kurs uwzględnia przede wszystkim klasę i nazwisko Kanadyjki, mniej zaś jej obciążenie i krótszy odpoczynek. Stefanini nie musi wygrać: wystarczy, że Andreescu nie zwycięży różnicą czterech gemów.
Nie biorę zwycięstwa Włoszki, bo Andreescu może przepchnąć zacięty mecz. Odpuszczam też linię 21,5 gema: skurcze mogą oznaczać zarówno długą walkę, jak i szybki spadek poziomu. Ryzyko? Andreescu pokazała z Ristic, co potrafi, gdy jest świeża, a Stefanini ma za sobą finał z kontrolą medyczną, podróż i trzysetowy debiut w Rovereto; rywalki potrafią też wybić ją z rytmu zmianami wysokości piłki.


















