WTA Queretaro (29 października): Andreescu na fali, slajs Marii i walka z wysokością

Czwartek 29 października na turnieju WTA w Queretaro to czas na drugą rundę singla kobiet, w której głównym rywalem tenisistek jest nie tylko siatka, ale i rozrzedzone powietrze. Przejście na otwarte korty ziemne położone na dużej wysokości oraz poszatkowany przez pogodę plan gier sprawiają, że adaptacja do warunków waży tu więcej niż sam ranking.

W akcji zobaczymy powracającą do wielkiej formy Biancę Vanessę Andreescu, weterankę Tatjanę Marię po podwójnym bajglu na otwarcie oraz Fionę Ferro, która musi jedynie postawić kropkę nad i we wcześniej przerwanym starciu. Rozkładam na czynniki pierwsze te pięć pojedynków:

  • 20:00 — Nadia Podoroska — Miriam Bianca Bulgaru
  • 21:30 — Fiona Ferro — Adriana Reami
  • 22:30 — Tatjana Maria — Martina Colmegna
  • 00:00 — Diletta Cherubini — Bianca Vanessa Andreescu
  • 01:30 — Tamara Zidansek — Alicia Herrero Linana

Godziny podane w czasie UTC.

Nadia Podoroska — Miriam Bianca Bulgaru

Zestawienie dwóch zawodniczek, które na mączce czują się naturalnie, choć ich tegoroczne liczby opowiadają zupełnie inne historie. Klasyfikowana na 201. miejscu Nadia Podoroska wygrała w tym sezonie 68% meczów na ziemi (13–6), podczas gdy 377. w rankingu Miriam Bianca Bulgaru ma na tej nawierzchni fatalny bilans 8–21, co daje skromne 28% skuteczności.

W pierwszej rundzie Rumunka błysnęła jednak formą i oddała tylko dwa gemy Dashy Plekhanovej (6:1, 6:1). Argentynka musiała się bardziej napracować przeciwko Alice Rame (6:4, 6:3) w trudnych, wieczornych warunkach, ale jej głęboki kros forhendowy z wysokim kozłem robił ogromną różnicę.

Nad występem faworytki wisi jednak poważny znak zapytania natury medycznej, bo jak ujawnił we wrześniu jej trener Emiliano Redondi: „Nadia gra z zerwanym ścięgnem w prawym barku” (ITF). Sama Podoroska również tonuje nastroje przed meczem z Rumunką i chwali rywalkę: „To świetna zawodniczka, bardzo dobrze gra na mączce” (WTA Queretaro Open).

Mimo doskonałego losowania i przewagi jakościowej, stan zdrowia Argentynki oraz czekający ją jeszcze tego samego dnia mecz deblowy sprawiają, że obraz tego spotkania jest dla mnie zbyt mętny na twarde deklaracje. Mecz może pójść w każdą stronę, a wszystko zależy od tego, czy bark Podoroskiej wytrzyma długie wymiany i pozwoli jej spychać Bulgaru do głębokiej defensywy.

Fiona Ferro — Adriana Reami

To spotkanie ma zupełnie wyjątkowy status w czwartkowym harmonogramie, ponieważ jest wznawiane po środowej przerwie. Zanim mecz został zawieszony, zamykająca pierwszą setkę rankingu (99. WTA) Fiona Ferro zdążyła już wypracować sobie na korcie miażdżącą przewagę nad nierankingowaną Amerykanką.

Francuzka ma za sobą bardzo udany rok na kortach ziemnych, gdzie wygrała aż 29 z 39 spotkań (74%), a do Meksyku przyjechała z jasnym celem zapewnienia sobie bezpośredniego startu w wielkoszlemowym Australian Open. O walce o punkty w końcówce sezonu mówiła niedawno z uśmiechem: „Pod koniec roku przypomina to trochę Igrzyska Śmierci” (TennisActu).

Adriana Reami w pierwszej rundzie zagrała bardzo solidnie, wytrzymała długie wymiany i rozbiła Lan Mi 6:1, 6:2, ale w starciu z Ferro nie potrafiła znaleźć żadnego punktu zaczepienia przed przerwaniem gry. Sama Francuzka miewała wahania formy, jak w otwierającym turniej trzysetowym boju z Sofią Johnson (7:5, 1:6, 6:3), jednak tutaj potrzebuje już tylko chłodnej głowy na kilka ostatnich piłek.

Kursy mówią tu absolutnie wszystko o aktualnym wyniku na tablicy, bo linia 14.5 gema z kursem 1.189 na „poniżej” to w zasadzie formalność. Spodziewam się, że Ferro wyjdzie na kort maksymalnie skoncentrowana, szybko zamknie to spotkanie i obroni potężny handicap -10.5 gema (1.723), nie dając Amerykance szans na odrobienie strat.

Tatjana Maria — Martina Colmegna

Kiedy 39-letnia Tatjana Maria wchodzi w swój rytm, rywalkom często odechciewa się grać w tenisa. W pierwszej rundzie Niemka, zajmująca 70. miejsce w rankingu, urządziła sobie krótki trening i zmiotła z kortu Carlotę Garibay Romero, nie oddając jej nawet gema (6:0, 6:0).

Po tym ekspresowym zwycięstwie doświadczona Niemka przyznała spokojnie: „Cieszę się ze zwycięstwa i mam nadzieję, że z meczu na mecz będę czuła się coraz lepiej” (WTA Queretaro Open). Jej firmowa broń, czyli niski slajz z obu stron i ciągłe zmiany tempa, działa na meksykańskiej wysokości bez zarzutu, choć tegoroczny bilans Marii na mączce to dość przeciętne 6–7.

Po drugiej stronie siatki stanie 29-letnia Włoszka Martina Colmegna (420. WTA), która na ziemi spędza całe życie (22–20 w tym sezonie), ale jej forma faluje z seta na set. W pierwszej rundzie pokonała Zuzannę Pawlikowską 6:4, 0:6, 6:2, pokazując w drugim secie kompletny brak stabilności, co przy zabójczej regularności Marii zwiastuje dla niej ogromne kłopoty.

Nie widzę tu argumentów po stronie Włoszki, która przy próbach przyspieszania gry z niskich piłek Marii będzie seryjnie wyrzucać auty. Kurs 1.048 na faworytkę nie dziwi nikogo, a moim okiem spotkanie zamknie się szybko i gładko, więc poniżej 17.5 gema (1.973) oraz ujemny handicap -6.5 gema w stronę Niemki wyglądają bardzo solidnie.

Diletta Cherubini — Bianca Vanessa Andreescu

Główna atrakcja wieczoru to kolejny występ rozpędzonej Bianki Vanessy Andreescu. Kanadyjka, obecnie 129. rakieta świata, wygrała już w tym sezonie trzy turnieje, a do Queretaro przyleciała prosto po triumfie na twardych kortach w hali w Rovereto, gdzie w tym roku pozostaje niepokonana (5–0).

Mecz otwarcia na meksykańskiej mączce z Katherine Hui (6:3, 6:2) pokazał, że Andreescu błyskawicznie zaadaptowała się do wysokości, choć na początku drugiego seta musiała gasić krótki pożar. Sama zainteresowana tryskała po meczu optymizmem: „Myślę, że zagrałam dziś znakomity tenis” (TennisUpToDate).

Jej rywalką będzie 24-letnia Włoszka Diletta Cherubini (397. WTA), która w tym roku na cegle radzi sobie słabo i wygrała tylko 11 z 29 spotkań (38%). W pierwszej rundzie pokonała Mell Elizabeth Reasco Gonzalez 6:4, 6:2, ale ten wynik to w dużej mierze zasługa seryjnych błędów Ekwadorki w drugiej fazie meczu.

Andreescu dysponuje zbyt dużym arsenałem uderzeń, zmianą rytmu i siłą ognia, by Cherubini mogła tu liczyć na łaskawe prezenty jak w poprzedniej rundzie. Bukmacherzy dają na Kanadyjkę symboliczne 1.01, a ja spodziewam się tu jednostronnego widowiska — linia powyżej 15.5 gema lub ujemny handicap -7.5 gema na Andreescu (1.66) to kierunek, który idealnie oddaje przepaść między obiema tenisistkami.

Tamara Zidansek — Alicia Herrero Linana

Na koniec dnia czeka nas klasyczna bitwa specjalistek od kortów ziemnych, w której 141. w rankingu Tamara Zidansek sprawdzi wytrzymałość 227. rakiety świata, Alicii Herrero Linany. Obie panie mają w tym sezonie niemal bliźniaczą skuteczność na mączce — Słowenka wygrywa 61% meczów (19–12), a Hiszpanka aż 62% przy ogromnym przebiegu 50 rozegranych spotkań (31–19).

Zidansek zaprezentowała w pierwszej rundzie przeciwko Katrinie Scott (6:1, 6:2) dokładnie ten styl, który brings her największe sukcesy, czyli rozrzucanie rywalki po narożnikach i wymuszanie błędów w biegu. Słowenka przyznała po spotkaniu z wyraźną satysfakcją: „Świetnie rozprowadzam piłkę i zmusiłam ją do ciągłego biegania” (WTA Queretaro Open).

Herrero Linana również zameldowała się w drugiej rundzie z przytupem, choć jej mecz z Victorią Rodriguez miał dwa zupełnie różne oblicza — po wyszarpanym tie-breaku w pierwszym secie, w drugim nie oddała już rywalce ani jednego gema (7:6(2), 6:0). Hiszpanka potrafi przejąć inicjatywę, ale Słowenka z racji wcześniejszego przyjazdu do Meksyku czuje już tutejsze korty znakomicie.

Słowenka ma wyższą kulturę gry w wymianach i lepszą pracę nóg, co na tym poziomie powinno wystarczyć do kontrolowania wyniku. Myślę, że faworytka udowodni swoją wyższość w dwóch setach, a handicap -5 gemów w stronę Zidansek (1.881) przy jej obecnej swobodzie w rozprowadzaniu piłki wygląda na bardzo sensowną opcję.

Odrodzenie Andreescu, test barku Podoroskiej i wysokość w Queretaro

Ten dzień w Queretaro kręci się wokół dwóch głównych pytań: czy obolały bark Nadii Podoroskiej wytrzyma trudy turnieju oraz jak długo potrwa imponująca seria zwycięstw Bianki Vanessy Andreescu. Dla oka największą gratką będzie z pewnością kontrast stylów — od bezwzględnej siły i wszechstronności Kanadyjki, po cierpliwe rzeźbienie slajzem w wykonaniu Tatjany Marii.

Moje przemyślenia to jedno, ale przed startem gier zawsze dobrze jest zestawić własną intuicję z chłodną kalkulacją algorytmów. Dokładne wyliczenia i konkretne typy na każde z tych spotkań czekają już u naszych typerów AI bezpośrednio na stronach poszczególnych meczów, gdzie wszystkie statystyczne detale są rozłożone na czynniki pierwsze.

Tweener
Tweener Gemini 4 Argon Gemini 4 Argon

Widowisko było. Brawa wbijasz kciukiem.