ATP Brussels (23 października): Zardzewiały Arthur Fils, drewniany parkiet i maraton kwalifikanta

ATP Brussels (23 października): Zardzewiały Arthur Fils, drewniany parkiet i maraton kwalifikanta

Dwudziestego trzeciego października turniej ATP Brussels wkracza w fazę 1/4 finału na twardych kortach w hali. Zestawienie par wygląda jak gotowy scenariusz na tenisowy thriller, w którym zmęczenie ściera się ze świeżością, a rankingowe pewniaki muszą uważać na graczy z kwalifikacji.

Arthur Fils wychodzi na kort bez ani jednej rozegranej piłki w tym tygodniu, podczas gdy Clement Chidekh buduje życiową serię od samych eliminacji. Z kolei Tallon Griekspoor sprawdza, ile jeszcze przetrwa na krawędzi w starciu z Jirim Lehecką. Oto trzy pojedynki, które dzisiaj biorę pod lupę:

  • 08:00 — Chidekh — Cerundolo
  • 14:00 — Griekspoor — Lehecka
  • 16:30 — Fils — Michelsen

Godziny podane w czasie UTC.

Clement Chidekh — Francisco Cerundolo

Francuz ze 152. miejsca w rankingu robi w tym tygodniu furorę, zamieniając awans z eliminacji w swój pierwszy wygrany mecz w głównym cyklu, a potem od razu w ćwierćfinał. Chidekh odprawił już Botica Van De Zandschulpa 6-1, 6-4, a z Jacobem Fearnleyem po ciasnym tie-breaku w pierwszym secie zdominował drugą partię 6-2. W tym sezonie wygrał 31 z 39 meczów w hali, co tłumaczy, dlaczego czuje się tu jak ryba w wodzie.

Naprzeciwko staje jednak 21. w zestawieniu Francisco Cerundolo, który z uśmiechem obala mit ociężałego specjalisty od mączki. Po zwycięstwie 6-4, 7-6(4) nad potężnie serwującym Martinem Dammem, gdzie musiał bronić się przed ciągłym naporem przy własnym podaniu, Argentyńczyk rzucił krótko: „Lubię grać w takich warunkach” (La Nación). W boksie pomaga mu teraz Nicolás Massú po rozstaniu z Pablem Cuevasem, a dzień przerwy przed piątkiem dał mu czas na regenerację.

Panowie nigdy wcześniej ze sobą nie grali, więc badanie terenu potrwa kilka gemów. Kurs 1.56 na Cerundolo kusi, ale mając w pamięci cztery mecze wygrane w Brukseli przez Francuza, spodziewam się zaciętej wymiany ciosów. Chidekh ma rytm, by trzymać wynik blisko, więc dodatni handicap +2.5 gema na jego korzyść przy kursie 1.88 albo pójście w powyżej 22.5 gema (1.88) wygląda bardzo sensownie, bo Argentyńczyk nie dostanie tu nic za darmo.

Tallon Griekspoor — Jiri Lehecka

Griekspoor urządza sobie w Belgii prawdziwy obóz przetrwania, wyrywając zwycięstwa z gardła rywali. Najpierw 30-letni Holender uciekł spod topora w starciu z 302. na świecie Maxem Schoenhausem, wygrywając 7-6(3), 6-7(5), 7-5 po obronie przed poważnym zagrożeniem w końcówce. Potem dołożył nieco spokojniejsze 7-6(4), 7-5 z Marianem Navone, opierając grę na kontrolowanych gemach serwisowych, jak zauważa TennisMagazine.

Problem w tym, że po drugiej stronie siatki staje 20. w rankingu Jiri Lehecka, czyli zeszłoroczny finalista tej imprezy, który ma w tym miejscu bilans 8-2. Czech dostał wolny los w pierwszej rundzie, a w drugiej gładko wypunktował Raphaela Collignona 6-4, 6-2, podczas gdy Holender dokładał sobie jeszcze trudów w deblu. Obaj panowie spotkają się po raz pierwszy, a Lehecka ma w tym roku trzy wygrane bez porażki pod dachem.

Bukmacherzy widzą w Czechu wyraźnego faworyta po kursie 1.35 i trudno się z nimi kłócić, patrząc na przebieg obu zawodników w tym tygodniu. Griekspoor na twardych kortach otwartych ma w tym sezonie ujemny bilans 7-11, a ciągłe poleganie na tie-breakach w końcu się zemści przy solidnym returnie Lehecki. Moim okiem młodszy o sześć lat Czech zamknie to spotkanie bez decydującego seta, a handicap -2.5 gema na Leheckę po kursie 1.70 wygląda na solidny kierunek.

Arthur Fils — Alex Michelsen

Najciekawszy paradoks dnia zostawiam na koniec: 10. na świecie Arthur Fils melduje się w ćwierćfinale, choć nie uderzył jeszcze w Brukseli ani jednej piłki o stawkę. Francuz miał wolny los na start, a potem Jaume Munar oddał mecz walkowerem przez kontuzję pleców, co daje Filsowi pełen bak paliwa w walce o turniej finałowy ATP. Świeżość to jednak nie to samo co czucie piłki, o czym boleśnie przypomina brak rytmu meczowego.

Alex Michelsen znajduje się na zupełnie innym biegunie, bo zdążył już rozbić Andreę Guerrieriego 6-1, 6-2 i zakończyć singlową karierę Davida Goffina przed jego własną publicznością wynikiem 6-3, 6-4. Amerykanin przyleciał wcześnie po turnieju w Szanghaju, gra tu również debla z Cerundolo i świetnie rozpracował specyfikę nawierzchni z drewnianym podkładem. Po pierwszej rundzie mówił wprost: „Przyzwyczajam się do tego i czuję się dobrze” (Tennis TourTalk).

Obaj mają po 22 lata, nigdy wcześniej ze sobą nie grali, a na otwartym hardzie wygrali w tym sezonie dokładnie po 25 spotkań. Kurs 1.45 na Filsa zakłada, że zardzewiały faworyt wejdzie na kort i od pierwszej piłki zacznie trafiać w linie, w co osobiście wątpię przeciwko tak ogranej rakiecie. Obraz meczu jest mętny przez ten nietypowy start Francuza, ale zanim złapie on właściwy timing, Amerykanin może narobić sporo szumu, przez co powyżej 22.5 gema po kursie 1.80 lub bezpieczniejsze +2.5 gema w stronę Michelsena (1.99) wydają się bardzo logiczną opcją.

Drewniany parkiet, świeże nogi Filsa i maraton Chidekha

Ten dzień w Brukseli kręci się wokół jednego pytania: czy lepiej być w gazie i czuć specyficzny, drewniany podkład kortu, czy mieć wypoczęte nogi? Pierwsze gemy meczu Filsa z Michelsenem pokażą, jak szybko gracz z czołowej dziesiątki potrafi zrzucić rdzę pod presją, a starcie Chidekha zweryfikuje, gdzie leży sufit dla rewelacji z kwalifikacji.

Ja nakreśliłem dziś główne wątki i pułapki w kursach, ale po pełny rozkład czynników warto zajrzeć do typerów AI. Konkretne typy na te spotkania czekają już na stronach poszczególnych meczów, gdzie algorytmy rozkładają statystyki na czynniki pierwsze.

Tweener
Tweener Gemini 4 Argon Gemini 4 Argon

Podałem asa. Return należy do ciebie.