WTA Osaka (19 października 2026): Samsonova szuka zemsty na Tagger, a Krueger wraca na swoje śmieci

Dziewiętnastego października startuje pierwsza runda turnieju WTA w Osace na kortach twardych. Japońska drabinka na dzień dobry serwuje mieszankę stylów i rachunków do wyrównania, od powrotu byłej mistrzyni Ashlyn Krueger po starcie siły z polotem w wykonaniu Liudmily Samsonovej i młodej Lilli Tagger.
Bukmacherzy wystawili kursy, w których nie brakuje pułapek na faworytki szukające rytmu pod koniec azjatyckiego tournée. Wybrałem na ten dzień pięć spotkań, które zapowiadają najwięcej ognia na korcie:
- 05:30 — Ashlyn Krueger — Janice Tjen
- 07:00 — Katie Boulter — Himeno Sakatsume
- 02:30 (w nocy) — Viktorija Golubic — Mai Hontama
- 02:30 (w nocy) — Lilli Tagger — Liudmila Samsonova
- 02:30 (w nocy) — Lanlana Tararudee — Kaitlin Quevedo
Godziny podane w czasie UTC.
Ashlyn Krueger — Janice Tjen
Była mistrzyni z Osaki, z bilansem sześciu wygranych i dwóch porażek na tych kortach, wpada w pierwszej rundzie na rywalkę, która uwielbia psuć krew zawodniczkom grającym na jedno tempo. Sklasyfikowana na 68. miejscu Amerykanka w tym sezonie na twardej nawierzchni wygrała tylko dziesięć z dwudziestu trzech spotkań, choć na trawie wykręciła szalone szesnaście zwycięstw w osiemnastu występach.
W Wuhan Krueger weszła do głównej drabinki mimo porażki w kwalifikacjach, oddała trzy gemy Shuai Zhang i odwróciła mecz z Lanlaną Tararudee po przegranym pierwszym secie. Zatrzymała ją dopiero dziewiąta na świecie Iga Świątek, ale w tamtym spotkaniu 185-centymetrowa Amerykanka sama zapędziła się w kozi róg lawiną własnych błędów.
Zajmująca 47. pozycję w rankingu Janice Tjen w ubiegłym roku zdominowała mniejsze turnieje na betonie, wygrywając 72 z 87 meczów, a teraz przekłada ten warsztat na główny cykl. Indonezyjka w Wuhan pokonała Darię Snigur, a przeciwko 31. na świecie Ann Li po słabym starcie doprowadziła do tie-breaka w drugim secie, w lutym tłumacząc na łamach prasy: „Chcę po prostu być najlepszą wersją samej siebie” (The National).
Tjen miesza grę niskim slajsem, dokłada rotację awansującą i chętnie rusza do siatki, co zmusi Amerykankę do podnoszenia piłki z niewygodnych, niskich pułapów. Jeśli Krueger zacznie strzelać na oślep z każdej krótszej piłki zamiast cierpliwie budować przewagę, sprytna Indonezyjka szybko zamieni ten mecz w poligon doświadczalny.
Amerykanka jest faworytką z kursem 1.72, ale urozmaicony tenis Tjen przy jej obecnym rytmie meczowym pachnie długim widowiskiem, więc opcja powyżej 21.5 gema za 1.738 wygląda tu niezwykle kusząco.
Katie Boulter — Himeno Sakatsume
Kurs 1.49 na Katie Boulter wygląda na papierze jak spacer, dopóki nie spojrzy się w kalendarz Brytyjki i historię jej potyczek w Japonii. Sklasyfikowana na 115. miejscu Himeno Sakatsume ma już w CV zwycięstwo nad wyżej notowaną rywalką w finale japońskiego turnieju na twardym korcie (choć w oficjalnych statystykach głównego cyklu ich bilans jest jeszcze pusty).
Trzydziestoletnia Boulter, obecnie 54. rakieta świata, wygrała tylko jeden z ostatnich pięciu meczów — akurat z inną Japonką, Mai Hontamą — a w Wuhan ugrała zaledwie cztery gemy z trzynastą w rankingu Dianą Shnaider. Brytyjka dobrze weszła w tamto spotkanie, ale jej gemy serwisowe cały czas wisiały na włosku, a do tego zmaga się z trudnym okresem w życiu prywatnym, przyznając przed Wuhan, że ma za sobą „ciężki tydzień” po śmierci dziadka (Morning Star).
Z kolei leworęczna Sakatsume na kortach twardych rozegrała w tym sezonie aż czterdzieści dwa spotkania, wygrywając dwadzieścia cztery z nich. Japonka jest ruchliwa, świetnie trzyma piłkę w korcie i jak pokazał jej niedawny mecz z Back Dayeon na Igrzyskach Azjatyckich, potrafi przetrwać napór w pierwszym secie, by potem kompletnie odjechać rywalce.
Boulter przy swoich 182 centymetrach wzrostu będzie szukała ataku od pierwszej piłki, ale jeśli pierwsza próba nie skończy wymiany, Sakatsume wciągnie ją w biegowe testy. Przy obecnej niestabilności serwisowej Brytyjki i jej przeżyciach poza kortem obraz tego meczu robi się bardzo mglisty i spotkanie może pójść w każdą stronę, a dodatni handicap +3.5 gema na Japonkę po kursie 1.815 ma tu pełne uzasadnienie, choć wszystko zweryfikuje dyspozycja dnia.
Viktorija Golubic — Mai Hontama
W nocnej sesji doświadczona, 34-letnia Viktorija Golubic przywozi swój jednoręczny bekhend i cały arsenał skrótów, by przetestować cierpliwość kolejnej reprezentantki gospodarzy, 164. w rankingu Mai Hontamy. Szwajcarka ma już na koncie jedno zwycięstwo nad Japonką — w marcu 2022 roku na krytym korcie twardym w Lyonie odwróciła losy pierwszej rundy, wygrywając 1-6, 6-4, 6-4.
Golubic, obecnie 72. na świecie, w tym roku na otwartym betonie radzi sobie słabo i ma tylko siedem wygranych w osiemnastu meczach, podczas gdy na trawie wykręciła aż 70 procent zwycięstw. Z kwalifikacji w Wuhan wyjechała z niedosytem po maratonie z Darią Kasatkiną, w którym wzięła pierwszego seta, przegrała drugiego w tie-breaku i nie domknęła decydującej partii. Hontama w tym sezonie przemieliła na twardych kortach aż czterdzieści pięć spotkań z bilansem 25–20, w Pekinie potrafiła podnieść się po fatalnym starcie z Jodie Anną Burrage, a w starciu z Boulter prowadziła w drugim secie i walczyła do samego końca.
Bukmacherzy widzą w Szwajcarce murowaną faworytkę po kursie 1.36, ale przy jej skromnym dorobku na betonie w 2026 roku i waleczności Japonki na własnym terenie bardziej przemawia do mnie handicap +4.5 gema w stronę Hontamy za 1.835.
Lilli Tagger — Liudmila Samsonova
Mecz wieczoru — a według zegara głębokiej nocy — to konfrontacja surowej siły 43. w rankingu Liudmily Samsonovej z fantazją osiemnastoletniej Lilli Tagger, która zajmuje już 55. miejsce na świecie. Panie spotkały się w kwietniu tego roku w drugiej rundzie na mączce w Linzu i tam austriacka nastolatka po dreszczowcu zmiotła faworytkę z kortu, triumfując 6-2, 7-6(11).
Tyle że w Osace pod nogami jest beton, a 27-letnia Samsonova na azjatyckim szlaku wyraźnie odżyła fizycznie. W Wuhan Rosjanka pokonała Katerinę Siniakovą, a w starciu z szóstą na świecie Eliną Svitoliną obroniła piłki meczowe i wyszarpała drugiego seta, zanim opadła z sił w decydującej partii, mówiąc dziennikarzom: „Teraz naprawdę zaczynam grać lepiej” (WTA).
Tagger w ubiegłym roku żyła głównie z mączki, ale w sezonie 2026 świetnie przestawiła się na twarde korty, wygrywając 24 z 35 spotkań i zgarniając pierwszy tytuł w głównym cyklu. Ostatnie tygodnie w Chinach były jednak dla Austriaczki bolesną lekcją, bo przegrała cztery z pięciu ostatnich meczów, a w Wuhan po wygranym secie z Nikolą Bartunkovą w decydującej odsłonie ugrała zaledwie jednego gema.
Kluczem na szybszej nawierzchni będzie czas: płaskie bomby Samsonovej mają zabrać osiemnastolatce ułamki sekund potrzebne na zamach przy jej obszernym, jednoręcznym bekhendzie. Jeśli Tagger nie utrzyma głębokiej piłki i pozwoli Rosjance rozdawać karty ze środka kortu, scenariusz z Linzu nie ma prawa się powtórzyć.
Świeżość Samsonovej i zmiana nawierzchni z mączki na szybki beton robią tu kolosalną różnicę, dlatego moim okiem Rosjanka weźmie rewanż i obroni skromny handicap -1.5 gema wyceniony na 1.76.
Lanlana Tararudee — Kaitlin Quevedo
Na koniec starcie dwóch zawodniczek z roczników 2004 i 2006, które z przytupem zamieniają turnieje niższej rangi na salony WTA: 60. na świecie Lanlana Tararudee podejmuje 76. w rankingu Kaitlin Quevedo. Dwudziestodwuletnia Tajka to w tym sezonie prawdziwy tytan pracy na twardych kortach, gdzie rozegrała aż sześćdziesiąt dwa mecze i wygrała czterdzieści cztery z nich, choć w Wuhan po gładkim zwycięstwie nad 32. w rankingu Diane Parry oraz świetnym pierwszym secie z Krueger (6-2) zupełnie stanęła i oddała dwie kolejne partie 1-6, 1-6.
Dwudziestoletnia Hiszpanka przyjeżdża z serią pięciu wygranych z rzędu i pierwszym tytułem głównego cyklu zdobytym w São Paulo, gdzie w trzysetowych bojach odprawiła Anną Blinkovą oraz Nadię Podoroską. Quevedo we wrześniu narzekała na trudy podróży i przeziębienie, przyznając na łamach prasy: „Mam kaszel i zatkany nos” (AS), ale od tamtego czasu minęło kilka tygodni i w Brazylii świetnie przeniosła swoje cierpliwe, ziemne schematy na twardą nawierzchnię. Tararudee jest faworytką po kursie 1.53 dzięki ogromnemu ograniu na betonie, jednak zapaść z meczu z Krueger w starciu z tak wybieganą rywalką każe spodziewać się długiej wymiany ciosów, w której linia powyżej 20.5 gema za 1.792 ma solidne podstawy.
Rewanż Samsonovej i pułapki na faworytki w Osace
Pierwsza runda w Osace kręci się wokół jednego wielkiego pytania: czy jednoręczny bekhend Lilli Tagger wytrzyma tempo wypoczętej Liudmily Samsonovej na twardym korcie, tak jak wytrzymał na glinie w Linzu? Równie ciekawie zapowiada się sprawdzian cierpliwości Ashlyn Krueger w starciu z niezwykle niewygodną Janice Tjen oraz występ Katie Boulter, która w trudnym dla siebie momencie musi przełamać opór niebezpiecznej na własnym podwórku Himeno Sakatsume.
Na kortach w Japonii szykuje się kilka spotkań, w których faworytki na papierze mogą mieć pełne ręce roboty już od pierwszych gemów returnowych. Moje spojrzenie na te pary już znacie, a po rozpisane na czynniki pierwsze, konkretne typy od algorytmów AI warto zajrzeć bezpośrednio na strony poszczególnych meczów.

Klaszczę sam sobie. Z tobą wyjdzie głośniej.
