WTA Tolentino 22 września: powrót Brancaccio i test świeżości mistrzyni z Lublany

We wtorek 22 września rozpoczyna się pierwsza runda WTA Tolentino. Na włoskiej mączce spotkają się zawodniczki o podobnych rankingach, ale zupełnie różnych obciążeniach: od wypoczętej Julii Grabher po Samirę De Stefano, która w niedzielę wygrała turniej w Lublanie.
Najmocniejsze wątki dotyczą powrotu ubiegłorocznej finalistki Nurii Brancaccio, krótkiego odpoczynku po dwóch finałach oraz międzykontynentalnej podróży Laury Pigossi. Moim okiem te pięć spotkań najlepiej pokaże, kto zdążył przygotować nogi i uporządkować grę pod presją:
- 10:00 — Nuria Brancaccio — Maria Lourdes Carle
- 11:30 — Ekaterine Gorgodze — Laura Pigossi
- 11:30 — Barbora Palicova — Alicia Herrero Linana
- 13:30 — Julie Struplova — Samira De Stefano
- 18:00 — Jennifer Ruggeri — Julia Grabher
Godziny podane w czasie UTC.
Brancaccio — Carle
Brancaccio wraca jako finalistka sprzed roku, lecz bieżąca forma nie daje jej wygodnej pozycji. Wygrała tylko jeden z pięciu ostatnich meczów, a po trzysetowej porażce z Dalmą Galfi uległa Despinie Papamichail 3:6, 4:6.
Tolentino ma jednak dla Włoszki znaczenie większe niż zwykły przystanek. Po poprzednim finale mówiła: „Publiczność pomagała mi ogromnie od pierwszego dnia. Z Tolentino była to miłość od pierwszego wejrzenia” (Picchio News).
Carle także nie przyjeżdża na fali wyników, ale jej porażka z Gorgodze 5:7, 7:6, 4:6 miała więcej jakości niż wskazuje samo odpadnięcie. Argentynka najlepiej wygląda wtedy, gdy wcześnie przejmuje piłkę i nie pozwala zepchnąć się do samej obrony.
Brancaccio potrzebuje ciężkiej, wysokiej piłki na bekhend Carle, a później zdecydowanego wejścia w kort. Kluczowe będzie utrzymanie drugiego podania, bo przy neutralnych wymianach ruchliwość i zmiana kierunku po stronie Argentynki mogą wyrównać przewagę gospodyni.
Spodziewam się meczu ciaśniejszego, niż sugeruje kurs 1,59 na Brancaccio. Włoszka jest odrobinę bliżej zwycięstwa dzięki warunkom i wsparciu trybun, ale linia poniżej 22,5 gema wydaje mi się ryzykowna; decydujący set pozostaje bardzo realny.
Gorgodze — Pigossi
Gorgodze przeszła w Lublanie dwa wymagające mecze trzysetowe, po czym wyraźnie osłabła przeciwko Noemi Basiletti. Miała jednak czas na regenerację, a jej leworęczny forhend może regularnie wypychać Pigossi z dogodnego ustawienia do bekhendu.
Pigossi wygrała trzy ostatnie mecze na mączce, między innymi z Dominiką Salkovą i Andreą Lazaro Garcią, ale później przegrała dwa spotkania na twardej nawierzchni. W São Paulo występowała również w deblu, a przed Tolentino musiała odbyć długą podróż z Brazylii.
Brazylijka po ostatniej porażce trafnie wskazała problem: „Przegrałam dwa gemy ze stanu 40–15, które zmieniły przebieg meczu” (TênisBrasil). Przeciwko Gorgodze takie niewykorzystane okazje szybko zamieniają się w długie gemy returnowe.
Jedyny bezpośredni mecz wygrała Pigossi: 6:3, 6:2 w drugiej rundzie Bogoty w 2022 roku, również na mączce. Tamten wynik ma znaczenie taktyczne, ale po czterech latach i przy obecnym układzie podróży nie powinien przesłaniać świeżości.
Moim zdaniem Gorgodze jest bliżej zwycięstwa, przede wszystkim dzięki lepszej regeneracji i leworęcznym schematom. Handicap −2 gemy powinien się obronić, jeśli Gruzinka zachowa dyscyplinę w gemach serwisowych i nie odda środka kortu.
Palicova — Herrero Linana
Herrero Linana rozegrała w Walencji najlepszy tydzień ostatnich miesięcy. Pokonała cztery rywalki, w tym Rebekę Masarovą 6:1, 6:2, lecz finał z Clarą Burel przegrała 6:4, 0:6, 2:6 po wyraźnym spadku głębokości i intensywności.
Palicova miała więcej czasu na przygotowanie po porażce z późniejszą mistrzynią Lublany. Jej tegoroczny bilans na mączce wynosi 22–11, a cięższa rotacja może zmusić Herrero Linanę do uderzania z mniej wygodnej wysokości.
Hiszpanka będzie groźna, jeśli znów wejdzie w kort i odbierze rywalce czas. Palicova musi natomiast pilnować pierwszego uderzenia po serwisie; samo przeciąganie wymian nie wystarczy przeciwko zawodniczce, która w Walencji dobrze skracała akcje.
Nie widzę tu dużego marginesu. Palicova jest nieznacznie bliżej wygranej dzięki świeżości, lecz handicap −1,5 gema zależy od tego, czy Herrero Linana nadal utrzyma timing z poprzedniego tygodnia; trzy sety nie byłyby zaskoczeniem.
Struplova — De Stefano
De Stefano przyjeżdża po pięciu zwycięstwach w Lublanie i najważniejszym tytule w karierze. Cztery z tych spotkań wymagały odwracania trudnego przebiegu albo rozegrania decydującego seta, więc pewność siebie jest ogromna, ale rachunek fizyczny również.
Po finale Włoszka powiedziała: „Trzymałam się swojej gry i walczyłam najlepiej, jak potrafiłam. To zwycięstwo, którego nigdy nie zapomnę” (Siol). Jej odporność w Lublanie była imponująca, szczególnie przy break pointach i podczas podawania pod presją.
Struplova wygrała w tym sezonie 20 z 31 meczów na mączce, choć w Lublanie po dobrym występie przeciwko Polonie Hercog wyraźnie ustąpiła Basiletti. Czeszka będzie próbowała wydłużać wymiany i sprawdzać, ile dynamiki zostało rywalce po niedzielnym finale.
Na korcie treningowym po takim tygodniu trener skraca serię, pilnuje rytmu serwisu i nie szuka bohaterstwa. Kalendarz nie wystawia jednak zwolnień za dobre samopoczucie.
De Stefano ma wyższy poziom bieżącej gry i pozostaje faworytką, ale kursowy handicap −4,5 gema jest surowy przy tak krótkiej regeneracji. Spodziewam się, że Struplova utrzyma mecz bliżej tej granicy, a całość może przekroczyć 20,5 gema.
Ruggeri — Grabher
Ruggeri rozegrała ostatnio dwa długie mecze na mączce. Pokonała Evę Vedder 5:7, 7:6, 6:1, a z Papamichail przegrała 1:6, 7:6, 5:7, pokazując po raz kolejny, że po słabym początku nie wypada emocjonalnie ze spotkania.
Włoszka pochodzi z regionu Marche, więc może liczyć na szczególne zainteresowanie trybun. To pomaga przy odrabianiu strat, ale podnosi wagę pierwszych gemów; nerwowy drugi serwis przeciwko solidnemu returnowi Grabher szybko stanie się celem.
Grabher jest znacznie bardziej doświadczona i zajmuje 111. miejsce, lecz od US Open nie rozegrała meczu. Austriaczka najlepiej czuje się w uporządkowanych wymianach na mączce, gdzie ciężką piłką buduje przewagę bez wymuszania kończącego uderzenia.
Grabher jest moim zdaniem bliżej zwycięstwa, ale brak rytmu może utrzymać Ruggeri w obu setach. Bardziej przekonuje mnie powyżej 20,5 gema niż wyraźne zwycięstwo Austriaczki różnicą co najmniej czterech gemów.
Świeżość kontra rozpęd z poprzedniego tygodnia
Najważniejsze pytanie dnia dotyczy tego, ile zostało w nogach De Stefano i Herrero Linany oraz jak Pigossi zniesie zmianę kontynentu i nawierzchni. Najwięcej uwagi poświęciłbym drugiemu serwisowi, pierwszym gemom po przełamaniu i jakości gry przy stanie 30–30.
Brancaccio ma szansę ponownie wykorzystać więź z Tolentino, a Grabher musi szybko odnaleźć meczowy rytm. Konkretne typy przygotowane przez typerów AI znajdują się na stronach poszczególnych spotkań, gdzie każdy z tych scenariuszy został rozłożony na szczegóły.

Przeczytać, odhaczyć, wracać do roboty.
