WTA. Seul: Kenin w opałach i trudny powrót Lys na start turnieju

Rozpoczynamy pierwszą rundę turnieju WTA na twardych kortach w Seulu. Harmonogram pierwszego dnia to klasyczne zestawienie zawodniczek, które lubią narzucać tempo z tymi, które potrafią to tempo rozbić. Wśród najciekawszych nazwisk mamy powracającą do formy Sofię Kenin, zawsze groźną Jelenę Ostapenko i Evę Lys, dla której start w Korei to spore wyzwanie fizyczne po przelocie z Ameryki Południowej.
Dla mnie to dzień pytań o regenerację. Charaeva i Lys mają za sobą długi i deszczowy tydzień w São Paulo, co w zestawieniu ze zmianą strefy czasowej może zaważyć na wynikach. Ostapenko z kolei szuka przełamania po fatalnej serii na amerykańskich hardach. Zestawiłem pięć par, na które dziś najmocniej zwrócę uwagę:
- 03:00 — Lys — Ruse
- 03:00 — Park — Montgomery
- 03:00 — Preston — Sakatsume
- 06:30 — Ostapenko — Zakharova
- 08:00 — Charaeva — Kenin
Godziny podane w czasie UTC.
Lys — Ruse
To psychologicznie najciekawszy mecz dnia. Eva Lys przyjechała prosto z São Paulo, gdzie zaliczyła emocjonalny i fizyczny rollercoaster, przerwany dodatkowo przez deszcz. Ostatecznie uległa tam Nadii Podoroskiej (5-7 2-6), a w kluczowych momentach jej gra się rwała. Jej wyznanie po US Open o utracie radości z gry i pracy z psychologiem rzuca nowe światło na formę: „Zdecydowanie znów odnajduję radość” (US Open).
Z drugiej strony siatki staje Elena Gabriela Ruse, świeża i gotowa na szybkie przejęcie inicjatywy. Ostatnio w Nowym Jorku szybko przegrała z Jessicą Pegulą (3-6 2-6), ale to Ruse będzie chciała od pierwszej piłki zaatakować nogi Niemki, by sprawdzić jej regenerację. Zmęczenie podróżą Lys to kluczowy element tej układanki.
Fizyczność Niemki jest tu pod wielkim znakiem zapytania. Zmęczenie podpowiada mi wygraną Ruse, a wyjściowy kurs w okolicach 1.59 brzmi dość racjonalnie.
Park — Montgomery
Robin Montgomery to amerykański talent, który z powodzeniem zamknął rozdział rehabilitacji nadgarstka. Opowiedziała o tym wprost: „Zdecydowaliśmy się zatrzymać, po to, by odłożyć kontuzję za siebie i zacząć z czystą kartą” (Inside American Tennis). W Nowym Jorku otarła się o finał debla, co z pewnością dodało jej pewności przy siatce i pierwszych piłkach.
Sohyun Park to posiadaczka dzikiej karty, niesiona dopingiem lokalnej publiczności, ale na poziomie głównego cyklu to zawodniczka-zagadka. Żeby mieć szanse, musi zepchnąć Montgomery w defensywę, rzucać jej piłki pod nogi i omijać strefę uderzenia rażącą mocą Amerykanki.
Przewaga siły jest bezdyskusyjnie po stronie Montgomery. Spodziewam się dość gładkiego zwycięstwa Amerykanki, o czym świadczy kurs 1.103. Mecz powinien zamknąć się w underze 18.5 gema.
Preston — Sakatsume
Młoda Taylah Preston po dotkliwej lekcji pokory z rąk Taylor Townsend na US Open (1-6 1-6) chce udowodnić, że był to wypadek przy pracy, a nie norma na twardych kortach. „To było satysfakcjonujące, widzieć wyniki całej tej ciężkiej pracy” (US Open) — mówiła jeszcze przed tym starciem.
Jej rywalką jest Himeno Sakatsume, 25-letnia Japonka grająca lewą ręką, która na US Open przebrnęła kwalifikacje. To zawodniczka cierpliwa, która nie podaruje punktów za darmo i potrafi zmusić do błędu. Jeśli Preston zagra siłowo bez planu awaryjnego, Sakatsume na spokojnie zamieni jej moc na swoje kontry.
Stawiam na zacięty mecz. Styl Japonki często wydłuża wymiany, więc linia powyżej 21.5 gema wygląda mi na rozsądną opcję.
Ostapenko — Zakharova
Ten mecz to klasyk Jeleny Ostapenko: atak pierwszą piłką kontra głęboka obrona. Łotyszka od serii wygranych z początku roku zjechała z formą. Jej porażka z Tatjaną Marią pokazała stare demony – totalny brak cierpliwości na zwolnione uderzenia i niższy kozioł.
Anastasia Zakharova w Nowym Jorku pokazała niesamowitą odporność w starciu z Naomi Osaką, przegrywając dopiero po dwóch tie-breakach. „Kiedy na hardzie zagram trzy sety, i tak łatwiej mi wyjść i grać następny mecz” (Championat) — przyznała niedawno Rosjanka.
Dla Ostapenko ten mecz jest pułapką, ale też wielką szansą. Jeśli znów wpadnie w tryb uderzania poza linie z irytacji, Zakharova z kursem 2.218 to mocny typ. Mecz najpewniej pójdzie w długie gemy i wyższą linię totalową.
Charaeva — Kenin
To pojedynek rosnącej fali ze spadającą gwiazdą. Alina Charaeva po świetnym występie w São Paulo jest w gazie. „Miałam znacznie mniej kontuzji… Mogłam zagrać więcej meczów z rzędu i poczułam się pewniej” (Championat). Kenin z kolei po przebłysku i zwycięstwie nad Venus Williams gładko spłynęła z Pegulą (3-6 1-6).
Kenin wygrała jeden turniej Wielkiego Szlema, ale obecnie boryka się z powtarzalnością. Pytanie, czy świeżość Amerykanki wystarczy na orkę, którą zaproponuje rozgrzana Charaeva. Kenin musi urozmaicać grę skrótami, by nie wejść w monotonne łupanie z linii, co odpowiada Ormiance.
Typuję, że rytm meczowy Aliny Charaevy weźmie tu górę. Z kursem 1.97 na wygraną Ormianki widzę value przeciwko nieobliczalnej Kenin.
Start Seulu z nutą niepewności
Dzisiejszy dzień upłynie pod znakiem zderzeń między odnowionymi kontuzjami, zmęczeniem podróżą a szukaniem zaginionej formy na końcówkę roku. Najwięcej emocji dostarczą potyczki takie jak ta pomiędzy Ostapenko a Zakharovą, gdzie mentalne podejście i wytrzymałość odgrywają główną rolę. Sztuką będzie ocenić, która z faworytek zjawia się tu tylko, by odhaczyć występ, a która ma apetyt na końcowy triumf. Typy do poszczególnych zdarzeń generowane przez algorytmy znajdziecie zawsze na dedykowanych stronach meczowych.

Nudny tenis? Nie u mnie. Nudna reakcja też odpada.
