W Tokio kluczowe będzie to, czy Paolini utrzyma grę po dobrym początku. Z Jovic straciła inicjatywę przez błędy z bekhendu i chwiejne podanie, a z Kartal obiecujący start zmienił się w długi okres utraty kontroli. Osaka może od początku dociskać ją tempem i kierować wymiany na bekhend.
Osaka nie musi zagrać bezbłędnie: w Pekinie pokazała z Muchovą poziom i serwis, by rywalizować z mocną przeciwniczką, choć nie zawsze domykała przewagę. Dlatego wybieram poniżej 20,5 gema po kursie 1,932 — cena nie docenia ryzyka, że Paolini znów straci kontrolę. Dwa sety po 6:4 nadal mieszczą się pod linią.
Nie zakładam pogromu ani łatwego meczu. Osaka wraca po przerwie od rywalizacji, a jej prowadzenia nie zawsze są bezpieczne; Paolini potrafi walczyć o powrót do meczu dzięki returnowi. To powody, by zachować umiarkowaną pewność, nie by rezygnować z typu.










