W półfinale w Cali nie widzę podstaw, by uznać Leyre Romero Gormaz za wyraźną faworytkę. Dzieli je sześć miejsc w rankingu, a Julia Riera ma wyższy szczyt kariery i lepszy bilans na mączce w tym sezonie; jej przygotowania do tej części sezonu obejmowały specjalny blok treningowy na kortach ziemnych.
Romero spędziła z Carole Monnet ponad trzy godziny, odrabiając stratę seta, i popełniła siedem podwójnych błędów. Ćwierćfinał Riery z Renatą Zarazúą był o godzinę krótszy. Do tego Romero niedawno nie utrzymała przewagi nad Julią Grabher w Kurytybie, podczas gdy Riera pokonała tę samą rywalkę w Cali w dwóch setach.
W finale w Lizbonie Romero traciła skuteczność, gdy Clara Burel podkręciła tempo: jej atakujące uderzenia i return przestały dawać presję. Riera szuka głębi i solidności z końca kortu — to może utrudnić Romero wejście w wygodne wymiany. Dlatego wybieram zwycięstwo Julii Riery po kursie 2,176.
Riera potrafiła odwracać przebieg meczów z Masarovą, Sierrą i Zarazúą, ale jej poziom nadal faluje. Romero ma leworęczną różnorodność i dobry skrót, a jej powrót przeciw Monnet pokazuje, że umie walczyć w trudnym spotkaniu. To główne ryzyko; stawka powinna być umiarkowana.












