ATP Vienna (31 października): Medvedev kontra Alcaraz i pogoń De Minaura za Zverevem
Sobota 31 października na twardych kortach w Wiedniu to czas na półfinały, w których nie ma już miejsca na kalkulacje. Daniil Medvedev wraca do wielkiej formy na sam koniec sezonu i sprawdza Carlosa Alcaraza, który po kontuzji nadgarstka wciąż szuka pełnego rytmu meczowego.
W drugim spotkaniu Alexander Zverev staje naprzeciw niezwykle zmotywowanego Alexa De Minaura, który wciąż walczy o przepustkę do turnieju finałowego ATP. Bukmacherzy wystawili kursy tak, jakby faworyci mieli wygrać te mecze jeszcze w szatni, ale moim okiem na korcie wcale nie będzie tak jednostronnie. Oto dwie pary, które dziś biorę pod lupę:
- 14:00 — Daniil Medvedev — Carlos Alcaraz
- 15:30 — Alexander Zverev — Alex De Minaur
Godziny podane w czasie UTC.
Daniil Medvedev — Carlos Alcaraz
Kurs 2.767 na piątego w rankingu tenisistę świata, który właśnie wygrał turniej w Ałmaty i ma w tym roku bilans 35–10 na twardej nawierzchni, brzmi jak całkiem niezły żart. Medvedev zapewnił już sobie awans do ATP Finals, zrzucając z barków sporą presję. W Wiedniu przeszedł drogę od męczarni do pełnej kontroli: po obronie piłki meczowej i uderzaniu rakietą o kort w starciu z Cameronem Norrie'em (4-6, 6-3, 7-6(1)), w ćwierćfinale gładko odprawił Adriana Mannarino 6-2, 6-3.
Po tamtym spotkaniu Rosjanin przyznał: „To był ciężki mecz z mnóstwem długich wymian i płaskich uderzeń” (Erste Bank Open), dodając, że o zwycięstwie zadecydowała lepsza gra w ważnych punktach. Trzeci na świecie Alcaraz po dłuższej przerwie spowodowanej urazem ścięgna w prawym nadgarstku dysponuje rzadko spotykaną u niego o tej porze roku świeżością, ale miewa przestoje. Z Nikolozem Basilashvilim musiał bronić piłek setowych w tie-breaku (6-1, 7-6(11)), zanim w ćwierćfinale pokonał Tommy'ego Paula 6-4, 7-6(2).
Sam Hiszpan po ograniu Amerykanina ocenił krótko: „Myślę, że zagrałem świetny tenis” (AFP). Dodał też z szacunkiem: „Podziwiam Tommy'ego” (AS), choć szczerze zauważył, że pewność uderzeń z głębi kortu nie była tak wysoka jak rundę wcześniej. Panowie grali ze sobą dziewięć razy: Alcaraz wygrał cztery starcia w sezonach 2023–2024 (w tym w Turynie i Pekinie), ale to Medvedev wziął ostatni mecz w marcu 2026 roku w półfinale Indian Wells (6-3, 7-6(3)).
Alcaraz potrafi przyspieszyć grę jak mało kto, ale przebijanie się przez płaskie wymiany z tak dysponowanym rywalem będzie wymagało ogromnej cierpliwości. Nawet jeśli nagromadzony w nogach Rosjanina kilometraż z dwóch tygodni w końcu da o sobie znać, nie spodziewam się tu szybkiego spacerku Hiszpana. Moim okiem zapowiada się zacięte widowisko, w którym linia powyżej 22.5 gema przy kursie 1.885 wygląda bardzo obiecująco, a i dodatni handicap +2.5 gema na Medvedeva ma solidne podstawy.
Alexander Zverev — Alex De Minaur
W drugim półfinale wicelider rankingu Zverev jest wyceniany na 1.409, co po jego ćwierćfinałowym zwycięstwie nad Arthurem Ferym 6-0, 6-2 może wyglądać na promocję. Problem w tym, że Brytyjczyk od pierwszego gema zmagał się z urazem po poprzedniej rundzie i nie był w stanie nawiązać normalnej walki. Prawdziwą dyspozycję Niemca lepiej oddaje pierwsza runda w Wiedniu, gdzie cudem uciekł spod topora, broniąc piłek meczowych z Martinem Landaluce (7-5, 3-6, 7-6(11)).
Sam Zverev po szybkim ćwierćfinale stwierdził: „Zdecydowanie czułem się dobrze” (Sky Sports), ciesząc się ze swobody uderzeń mimo wcześniejszych problemów ze snem, choć w tle wciąż pozostaje kwestia jego kostki po upadku w Szanghaju. Po drugiej stronie siatki stanie dziesiąty na świecie De Minaur, który po kreczu w finale w Pekinie uporał się już ze zdrowiem i przed turniejem zameldował: „A teraz czuję się dobrze i czuję, że jestem gotowy do gry” (Yahoo Sports). Australijczyk w tym roku ma na kortach krytych bilans 6–0, a w ćwierćfinale z Matteo Berrettinim (7-6(4), 6-2) świetnie wybronił newralgiczne momenty przy własnym podaniu.
De Minaur miał w piątek trudniejszą przeprawę i mniej czasu na regenerację, ale perspektywa awansu do ATP Finals działa na niego jak najlepszy napój energetyczny. Przed starciem z Niemcem rzucił krótko: „Mam nadzieję, że jutro stoczę dobrą bitwę” (beIN Sports). Będzie to ich czternaste spotkanie: w połowie października w Szanghaju Zverev wygrał 6-4, 6-4, ale dwa ostatnie mecze na kortach krytych podczas Laver Cup (w 2025 i we wrześniu 2026 roku) padły łupem Australijczyka.
De Minaur zmusi Zvereva do biegania na poziomie nieporównywalnym z tym, co pokazał kontuzjowany Fery. Jeśli Australijczyk utrzyma solidność w gemach serwisowych z meczu z Berrettinim, Niemiec będzie musiał mocno zapracować na każdy punkt. Moim zdaniem kurs 3.01 na De Minaura jest przesadzony, a w tym układzie handicap +3.5 gema w jego stronę (1.748) wygląda na całkiem rozsądny kierunek.
Świeżość Alcaraza, nogi Medvedeva i halowy patent De Minaura
Wiedeńskie półfinały kręcą się wokół prostego pytania: co okaże się ważniejsze pod dachem — świeżość czy ogranie pod presją? Ciekawe, czy Alcaraz utrzyma nerwy na wodzy, gdy Medvedev zacznie odgryzać się płaskimi piłkami w długich wymianach, oraz jak Zverev zareaguje na nagły przeskok tempa w starciu z nieustępliwym De Minaurem.

Pisane na fasonie, oceniane jednym palcem.
