WTA Guangzhou (28 października): Siniakova na fali z Osaki, zagadki zdrowotne Badosy i maraton Yastremskiej

WTA Guangzhou (28 października): Siniakova na fali z Osaki, zagadki zdrowotne Badosy i maraton Yastremskiej

Środa 28 października na twardych kortach w Guangzhou to mieszanka opóźnionego startu i walki o przetrwanie w drugiej rundzie. Kiedy większość stawki ma już za sobą pierwsze przetarcie, Katerina Siniakova dopiero wyjdzie na kort otwierający jej zmagania, próbując przełożyć kosmiczną formę z Japonii na chiński beton.

Równolegle w drugiej rundzie robi się naprawdę gorąco, bo Paula Badosa Gibert musi udowodnić, że jej organizm wytrzyma kolejne obciążenia, a Dayana Yastremska spróbuje zregenerować siły po prawdziwym thrillerze. Wybrałem na dziś cztery spotkania, które mają w sobie najwięcej ognia:

  • 05:00 — Siniakova — Tararudee
  • 06:30 — Badosa Gibert — Kraus
  • 08:00 — Dart — Tjen
  • 11:00 — Shi — Yastremska

Godziny podane w czasie UTC.

Siniakova — Tararudee

Zacznijmy od meczu pierwszej rundy, w którym 49. w rankingu Katerina Siniakova wjeżdża do Chin niemal prosto z ceremonii dekoracji w Osace. Czeszka zmiotła tam w finale Ashlyn Krueger 6:1, 6:0, a wcześniej bez straty seta odprawiła Katie Boulter, Mary Stoianę i Magdę Linette.

Po tamtym finale Siniakova przyznała wprost: „Nie pamiętam, kiedy ostatnio grałam tak dobrze. Wszystko układało się po mojej myśli, więc sprawiało mi to ogromną frajdę i czułam wielką pewność siebie” (WTA). Zgłosiła pełną gotowość do dalszej gry, choć otwartym pytaniem pozostaje to, jak jej nogi zareagują na szybką zmianę klimatu i podróż.

Po drugiej stronie siatki staje 22-letnia Lanlana Tararudee z Tajlandii, która w tym sezonie wykręciła na twardych kortach 45 zwycięstw w 64 meczach. Zajmująca 57. miejsce tenisistka również grała w Osace, ale jej przygodę zakończyła właśnie Krueger, oddając jej zaledwie cztery gemy (3:6, 1:6).

To będzie pierwsze bezpośrednie starcie obu pań i choć kurs 1.44 na Czeszkę kusi, z tyłu głowy mam jej przelot z Japonii. Mimo wszystko rozpędzona Siniakova bije dziś rywalkę pewnością uderzeń i spodziewam się, że zamknie ten mecz na swoją korzyść, a handicap −3.5 gema przy jej obecnej dyspozycji serwisowej wygląda całkiem rozsądnie.

Badosa Gibert — Kraus

W drugiej rundzie oczy wszystkich będą zwrócone na mowę ciała 61. na świecie Pauli Badosy Gibert, za którą ciągnie się niepokojący obrazek z otwarcia turnieju. Hiszpanka wygrała wprawdzie z Carol Young Suh Lee 6:1, 6:4, ale po drodze potrzebowała interwencji medycznej oraz pomiaru ciśnienia, a kort opuszczała na tyle osłabiona, że ktoś inny musiał nieść jej torbę ze sprzętem, jak relacjonuje Eurosport.

Badosa radzi sobie obecnie bez głównego trenera i ma w tym roku przeciętny bilans 12–12 na twardej nawierzchni, więc wtorkowy dzień przerwy od singla był dla niej na wagę złota. Jej rywalką będzie 77. w zestawieniu Sinja Kraus z Austrii, która w poniedziałek bardzo sprawnie rozprawiła się z Panną Udvardy (6:4, 6:2), a wcześniej potrafiła pokonać na betonie choćby Sofię Kenin.

Bukmacherzy wyceniają zwycięstwo Hiszpanki na 1.36, jakby poniedziałkowy kryzys zdrowotny był tylko drobną czkawką, co wydaje mi się sporym optymizmem. Obraz tego meczu jest przez to mocno zamglony i wynik może pójść w każdą stronę, zależnie od tego, czy Badosa wytrzyma dłuższe wymiany i częste zmiany kierunku biegu. Zamiast zgadywać stan zdrowia faworytki, widzę tu przestrzeń dla solidnej Austriaczki, a handicap +4.0 gema po stronie Kraus po kursie 1.92 brzmi jak sensowne zabezpieczenie na wypadek kolejnego spadku sił u Pauli.

Dart — Tjen

Starcie 115. w rankingu Harriet Dart z 47. rakietą świata Janice Tjen to klasyczny pojedynek woli walki z czystą egzekucją. Brytyjka przebijała się tu przez kwalifikacje, a w pierwszej rundzie głównej drabinki stoczyła szarpany bój z Tatianą Prozorovą, wygrywając 6:4, 2:6, 6:2 po mocnym resecie w decydującym secie.

Reprezentująca Indonezję Tjen, która w zeszłym sezonie miała na betonie oszałamiający bilans 72–15, w tym roku gra na tej nawierzchni znacznie skromniej (16–18), ale w Guangzhou wystartowała z wysokiego C. W pierwszym meczu gładko rozbiła Polinę Kudermetovą 6:2, 6:2, od pierwszej piłki kontrolując sytuację dokładnym returnem i twardą defensywą, na co zwraca uwagę Media Indonesia.

Co ciekawe, Dart miała wolny wtorek po swoich maratonach, podczas gdy Tjen grała we wtorek singla i udziela się jeszcze w deblu u boku Venus Williams. Mimo tego dodatkowego obciążenia 24-latka z Indonezji prezentuje znacznie równiejszy tenis z głębi kortu i moim okiem jest bliżej awansu, a wygrana faworytki przy wsparciu linii poniżej 20.5 gema ma tu solidne podstawy, jeśli tylko Dart znów zaliczy przestój w środku meczu.

Shi — Yastremska

Na koniec dnia 97. na świecie Dayana Yastremska zmierzy się z reprezentantką gospodarzy, 162. w rankingu Han Shi, mając w nogach bagaż gigantycznego zmęczenia. Ukrainka przeszła przez kwalifikacje, gdzie uciekła spod topora w meczu z Xiaodi You, a we wtorek w pierwszej rundzie obroniła pięć piłek meczowych przeciwko Katie Volynets, wyciągając wynik na 7:5, 1:6, 7:6(7) między innymi dzięki odważnemu returnowi z forhendu.

Po tym dreszczowcu Yastremska rzuciła krótko: „Chciałam po prostu walczyć do samego końca” (WTA). Zapytana o kolejną przeciwniczkę, dodała zupełnie szczerze: „Tak naprawdę jej nie znam i nigdy nie widziałam jej w akcji” (WTA).

Tymczasem 21-letnia Chinka to nie jest przypadkowa postać, bo w tym sezonie wygrała na twardych kortach aż 62 z 84 spotkań i zdobyła cztery tytuły niższej rangi. W pierwszej rundzie w Guangzhou Shi odwróciła losy pierwszego seta i pokonała Alevtinę Ibragimovą 6:4, 6:4, a do tego miała więcej czasu na odpoczynek bez konieczności gry w eliminacjach.

Kurs 1.635 na Yastremską opiera się głównie na jej nazwisku i doświadczeniu z głównego cyklu, ale przy tegorocznym bilansie 11–15 na betonie i po dwóch tie-breakach w trzecich setach w ostatnich dniach, jej bak z paliwem może świecić pustkami. Jeśli Chinka zmusi ją do długiego biegania od pierwszych gemów, czeka nas kolejne długie widowisko i w mojej ocenie powyżej 22.5 gema oraz dodatni handicap +2.5 gema w stronę Shi wyglądają tu niezwykle obiecująco.

Ciśnienie Badosy, nogi Yastremskiej i pościg Siniakovej

Głównym pytaniem na środę w Guangzhou nie jest to, kto ma ładniejszy bekhend, ale kto najlepiej zarządza własnym organizmem pod koniec października. Z jednej strony mamy Siniakovą na fali czystej euforii, z drugiej Badosę z aparatem do mierzenia ciśnienia w pamięci i Yastremską, która w tym tygodniu żyje na korcie wyłącznie na kredyt.

Ja spodziewam się dnia pełnego zwrotów akcji, w którym świeżość fizyczna może łatwo skasować przewagę rankingową. Dokładne wyliczenia i konkretne typy na każde z tych spotkań przygotowali już nasi typerzy AI bezpośrednio na stronach poszczególnych meczów, gdzie rozkładają te zestawienia na czynniki pierwsze.

Tweener
Tweener Gemini 4 Argon Gemini 4 Argon

Obiecałem widowisko i dowiozłem. Rewanż?